http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

DZIEN DOBRY- TU POLSKA

Rok XIV nr 17 (3905) 17 stycznia 2017 r.

 

Dostalem wczoraj maila z morza:

-"ZBIERAMY PODPISY POD WNIOSKIEM O POKOJOWEGO NOBLA DLA JURKA OWSIAKA"

Zastyglem w zachwycie!

I w tym zachwycie zostawiam rowniez Was-Wasz:

Gargamel Zastygly

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

http://www.maritime-security.eu/

http://MyShip.com

 

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez obrazic Gargamela - MAILUJ abujas12@gmail.com

 

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

 

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.

Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436 Konieczny dopisek "MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA"

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452 (format IBAN) wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479 (format IBAN) wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504 (format IBAN)

BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka Konieczny dopisek "MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA"

Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl banner "wesprzyj nas".

 

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.

Dolar: 4.1354 PLN  Euro: 4.3792 PLN  Frank szw.: 4.0837  PLN   Funt:

4.9883 PLN   Gielda 16.01.2017 r.  godz. 17.00  WiG 53658.53 (-0.09%)

WiG30 2336.36 (-0.4%)

Kantor Gdansk, ul. Heweliusza 1a  SKUP- Dolar: 4.84 PLN   Euro: 4.30 PLN

Funt: 4.90  PLN

Kantor Szczecin, ul. Krolowej Jadwigi 12  SKUP- Dolar: 4.11  PLN

Euro: 4.35 PLN   Funt: 4.96  PLN

 

Pogoda w kraju

Pochmurny dzien z miejscowymi opadami sniegu.Termometry wskaza od -6 do

1 st.

 

Na dobry dnia poczatek

Wczoraj spotkalo mnie nieszczescie. Twierdzi, ze czekalo na mnie cale zycie i musze sie z nim ozenic.

(Nad.Piotr N.)

 

Wiadomo dlaczego

JAROSLAW KACZYNSKI PLANUJE ZMIANY ORDYNACJI WYBORCZEJ Cel zapowiedzianych przez prezesa bedacej u wladzy partii zmian ordynacji wyborczej jest jasny. Mozna powiedziec: tak przezroczysty, jak przezroczyste moga byc urny, ktorych wprowadzenie planuje.

Tego akurat nalezalo sie spodziewac - i obawiac. Po zniszczeniu Trybunalu Konstytucyjnego i sluzby cywilnej, po podporzadkowaniu prokuratury i mediow publicznych, po czystkach w administracji i przejeciu spolek Skarbu Panstwa (a liste te mozna by jeszcze nieco pociagnac - chocby o proby ograniczania praw opozycji w parlamencie)...

otoz po tym wszystkim partia sprawujaca wladze chce przejac kolejna sfere zycia publicznego.

Chodzi o samorzady lokalne. Nie dosc, ze wciaz w duzej mierze pozostaja one niezalezne od PiS, to dysponuja sporym budzetem i wplywem na lokalna polityke kadrowa.

Tymczasem nadarza sie idealna okazja: oto juz w przyszlym roku maja sie odbyc wybory samorzadowe. Jaroslaw Kaczynski oglosil wiec (oczywiscie w lokalnej TVP Szczecin) plan zmiany ordynacji wyborczej. Ocenil ja jako "bardzo ulomna", po czym zaproponowal m.in. montowanie w kazdym lokalu obwodowej komisji wyborczej kamer wprowadzenie przezroczystych urn wyborczych i obowiazku liczenia glosow przez wszystkich czlonkow komisji, zmiane regul dotyczacych produkcji i przechowywania kart do glosowania itd. Wszystko uzasadnial - jak zwykle - wola narodu oraz dotychczasowymi "naduzyciami" i sytuacjami, ktore "moga budzic nawet podejrzenia".

Podobne motywy przyswiecac maja wprowadzeniu zasady ograniczenia czasu sprawowania funkcji wojta, burmistrza i prezydenta miasta do dwoch kadencji. Prezes PiS powoluje sie na miasta, ktorych prezydenci pelnia swoj urzad od "ponad 20 lat" i mniejsze gminy, gdzie "bywa, ze to jest ok. 40 lat, bo zdarza sie, ze dawni naczelnicy gmin sa dzis ciagle wojtami".

Jakos sie tak jednak zdarza, ze wielu prezydentow wiekszych aglomeracji, ktorzy zarzadzaja nimi od lat, ma nadal spore poparcie mieszkancow i szanse w wyborach. Mowa przykladowo o Krakowie, Gdansku, Gdyni czy Sopocie. Sa jednak sola w oku PiS, bo nie kryja niecheci do porzadkow wprowadzanych w kraju przez te partie.

Podobnie jest w mniejszych gminach - na przyklad na Opolszczyznie, ktorej partia Kaczynskiego mocno sie narazila. Rownoczesnie ograniczenie kadencyjnosci wcale nie jest remedium na lokalne patologie - mozna wszak podac przyklady, ze prezydent czy wojt przestaje sprawowac stanowisko, lecz zachowuje wplywy, rzadzac okolica "z tylnego fotela" (o ktorej to metodzie wplywania na rzeczywistosc akurat Jaroslaw Kaczynski wie wszystko).

Cel operacji jest zatem jasny, by nie powiedziec "przezroczysty": zmiana zasad ma sluzyc zmianie osob. Najlepiej na te swoje.

PS Znamienne, ze zapytany o ewentualne zmiany w granicach okregow wyborczych, Kaczynski dopuscil mozliwosc "niewielkich dostosowan".

Rownie znamienne, ze od razu - i z wlasnej inicjatywy - zapewnil, ze naturalnie o zadnych manipulacjach z tym zwiazanych mowy nie ma.

Krzysztof BURNETKO

 

TVP wygumkowala serduszko.

OTO JAK TELWIZJA WALCZYLA Z WOSP

WOSP bylA konsekwentnie ignorowany przez TVP podczas niedzielnego finalu. Oto 5 najwazniejszych dowodow.

W czasie, kiedy odbywal sie kulminacyjny punkt Orkiestry, czyli pokaz ogni "swiatelko do nieba", TVP postanowila wyemitowac kontrowersyjny film "Pucz".Haslem 25. finalu Wielkiej Orkiestry Swiatecznej Pomocy bylo "Jednoczymy Polakow od 25 lat". Jednym z glownych postulatow Orkiestry zawsze bylo niesienie pomocy bez wzgledu na roznice, ktore na co dzien nas dziela. Prawdopodobnie rekordowy wynik tegorocznej zbiorki pokazuje, ze Owsiakowi rzeczywiscie udaje sie jednoczyc Polakow.

Istnieja jednak od tej reguly niechlubne wyjatki - chocby w postaci TVP.

Oto 5 przykladow pokazujacych, ze telewizja publiczna nie tylko postanowila zignorowac 25. final WOSP, ale tez konsekwentnie starala sie umniejszyc znaczenie Orkiestry.

1. 14 sekund dla najwiekszej akcji charytatywnej w Polsce Mimo ze Orkiestra jest jedna z najwiekszych akcji charytatywnych w Polsce i od 25 lat nieprzerwanie wspomaga polskie szpitale, kupujac sprzet niezbedny do ratowania zycia dzieci i osob starszych, w glownym wydaniu "Wiadomosci" poswiecono jej jedynie trzy zdania.

Tematem dnia serwisu bylo zwyciestwo Kamila Stocha w zawodach Pucharu Swiata w Wisle. Znalazl sie tez czas na material o poslach PO, ktorzy opowiadaja sie za dalszym blokowaniem mownicy sejmowej, oraz obszerna informacje o serii pozarow.

Trzy krotkie zdania pojawily sie w 50. minucie "Wiadomosci". Prezenter Krzysztof Ziemiec zdazyl powiedziec jedynie, ze: "W Polsce trwa 25.

final WOSP. Zebrane fundusze wspomoga zakup sprzetu do szpitalnych oddzialow ogolnopediatrycznych i geriatrycznych. Do tej pory wolontariusze zebrali ponad 22 mln zl". Na tym zakonczylo sie informowanie o WOSP. Dodatkowo istnieje podejrzenie, ze informacja byla prywatna inicjatywa Ziemca, poniewaz zaraz po zakonczeniu wypowiedzi rozlegl sie dzingiel konczacy serwis.

2. Znikajace serduszko w klapie posla PO Glowne wydanie wiadomosci postanowilo poswiecic Orkiestrze jedynie 14 sekund, ale znalazlo czas nas material o mlodych poslach Platformy, ktorzy chcieli kontynuowac blokade mownicy Sejmu.

Jedna z poproszonych o glos osob byl posel Arkadiusz Myrcha. Jak sie okazalo, posel mial przyklejone do kurtki serduszko WOSP, jednak widzowie "Wiadomosci" nie mogli zobaczyc go w materiale, poniewaz zostalo podczas montazu wyretuszowane. Brak serduszka zauwazyl Piotr Witwicki, ktory napisal o tym na swoim twitterowym profilu:

Sprawa wywolala olbrzymie poruszenie wsrod internautow. Glos zabral rowniez sam Myrcha: "Nie wiem, jakie dzialania podejme, ale na pewno bede te sprawe naglasniac i uwypuklac. Serduszko mialem przyklejone do kurtki w trakcie nagrywania i mam je przyklejone do teraz...".

4. Dokument "Pucz" w czasie "swiatelka do nieba"

W tym roku po raz pierwszy transmisja finalu WOSP odbyla sie w TVN zamiast w telewizji publicznej. Niemniej w czasie, w ktorym odbywal sie kulminacyjny punkt Orkiestry, czyli pokaz ogni "swiatelko do nieba" o godzinie 20.00, TVP postanowila wyemitowac kontrowersyjny film "Pucz".

Dokument w rezyserii Ewy Swiecinskiej jest poswiecony kryzysowi sejmowemu, ktory rozpoczal sie 16 grudnia. Film forsuje popularna wsrod prawicy teze, ze blokowanie mownicy sejmowej bedace reakcja na wykluczenie z obrad posla PO Michala Szczerby, sprzeciw wobec nielegalnie uchwalonej ustawy budzetowej oraz bedace konsekwencja tych wydarzen protesty pod Sejmem - byly w istocie proba zamachu na wladze.

Emisja "Puczu" w czasie "swiatelka do nieba" wywolala fale krytyki w mediach spolecznosciowych. Jednak jak sie okazalo, sam dokument zostal odebrany jak obraz antypisowski 5. Reakcja szefowej "Wiadomosci" Marzeny Paczuskiej Jedna z najdziwniejszych reakcji na bagatelizowanie WOSP przez telewizje publiczna byla jednak odpowiedz szefowej "Wiadomosci" Marzeny Paczuskiej na skargi internautow. Mozna by sie spodziewac, ze osoba bedaca na tak wysokim stanowisku w TVP bedzie odpierala zarzuty w sposob taktowny i wywazony lub zdecyduje sie milczec.

Jednak szefowa "Wiadomosci" zdecydowala sie odpowiedziec w dobrze znanym klotliwym stylu, najpierw wskazujac, ze skoro TVP ma akcje "Polska pomaga", to "Wiadomosci" nie maja obowiazku informowac o WOSP, pozniej przechodzac do bardziej bezposredniego postulatu, zeby jej oponenci przestali "rznac glupa".

 

CZY PiS CHCE DOBIC LEDWIE ZIPIACA OPOZYCJE?

Jaroslaw Kaczynski zapewnia, ze kolejnej wojny w Sejmie nie chce, ale jego wypowiedzi wskazuja, ze jednak do niej dazy. Opozycja tylko na to czeka.

"Jesli bedzie wojna, choc my jej nie chcemy, to jest ta napoleonska

zasada: stoczymy bitwe, a pozniej sie zobaczy. Na wojnach nigdy do konca nie mozna wszystkiego przewidziec" - te slowa z wywiadu, ktorego prezes PiS Jaroslaw Kaczynski udzielil Radiu Szczecin, doskonale obrazuja obecna strategie obozu wladzy.

Oficjalnie nikt wojny nie chce, ale nieoficjalnie wiadomo, ze jest ona dla PiS elementem niezbednym do prowadzenia polityki. Pokazuja to wypowiedzi politykow partii rzadzacej tuz po zakonczeniu tzw. kryzysu parlamentarnego.

Jaroslaw Kaczynski jest niekwestionowanym zwyciezca ostatniej bitwy w Sejmie. Kompromitacja Ryszarda Petru najpierw zmusila do wycofania sie z blokady sejmowej mownicy Nowoczesna. Potem biala flage wywiesila takze Platforma. Prawo i Sprawiedliwosc wyszlo z tego starcia nieco poobijane, ale poza rezygnacja z planowanych ograniczen dla dziennikarzy ma to, co chcialo. Budzet - uchwalony wedlug opozycji w sposob nieprawidlowy - zostal przez prezydenta podpisany, a sale plenarna Sejmu opuscili okupujacy ja poslowie.

Do tego momentu PiS nie dawalo sie prowokowac. Kiedy pojawialy sie propozycje wyprowadzenia protestujacych sila, ze strony rzadzacych dawalo sie slyszec, ze to jeszcze bardziej zaostrzy spor.

Choc jeszcze przed swietami na specjalnej konferencji kierownictwa PiS prezes Kaczynski straszyl protestujacych odpowiedzialnoscia karna, to pozniej do tematu nie wracal. PiS nie podchwycilo tez pomyslu Kukiz'15, by na okupujacych mownice parlamentarzystow nakladac kary finansowe.

Jednak gdy tylko blokujacy opuscili Sejm, prezes Kaczynski natychmiast pogrozil palcem, stwierdzajac, ze wobec osob, ktore "bedac parlamentarzystami, uczestniczyly w lamaniu prawa karnego", trzeba bedzie podjac jakas decyzje. "Wszyscy Polacy sa rowni wobec prawa i wobec wszystkich prawo musi byc egzekwowane" - zapowiadal.

W kolejnych dniach taki przekaz szedl do Polakow z obozu wladzy. O karaniu poslow mowila m.in. rzecznik PiS Beata Mazurek, poslanka Krystyna Pawlowicz, marszalek Senatu Adam Bielan.

Ma racje Kaczynski, twierdzac, ze wszyscy wobec prawa powinni byc rowni.

Maja racje poslowie jego partii, gdy mowia, ze wobec protestujacych nalezaloby wyciagnac konsekwencje.

Ale dobrze wiedza, ze teoria nie zawsze idzie w parze z praktyka. Nawet wymiar sprawiedliwosci bardzo czesto lagodnie podchodzi do osob lamiacych prawo - zwlaszcza gdy zdarza im sie to po raz pierwszy.

Ewentualne kary wiezienia orzekane sa w zawieszeniu, a w wielu przypadkach sady odstepuja od ich wymierzenia.

Prawda jest, ze poslowie opozycji zlamali sejmowy regulamin. Ale karanie ich teraz, gdy zakonczyli protest, niewiele da. Moze jednak stac sie pretekstem do kolejnego - byc moze bardziej dramatycznego - konfliktu.

Czesc opozycji czeka na to, az PiS uczyni z niej "meczennikow".

Nikt nie ma watpliwosci, ze dwutygodniowa przerwa w obradach Sejmu ma dac partii rzadzacej czas na opracowanie takich zmian w regulaminie Sejmu, by wydarzenia z przelomu ubieglego i tego roku sie nie powtorzyly.

Jeden z ministrow rzadu PO-PSL swego czasu mowil pogardliwie o PiS, ze trzeba "dorznac watahe". Dzis wiele wskazuje na to, ze partia rzadzaca wziela to haslo na sztandary i chce dobic byle jaka, ale jednak opozycje. Ale jesli faktycznie nie chce wojny, powinna oglosic amnestie, choc o winie zapomniec nie moze.

Tomasz KRZYZAK

 

Dlaczego budzi to taka sensacje?

PAPIEZ ZACHECA KOBIETY DO KARMIENIA PIERSIA W KOSCIELE Pod freskami Michala Aniola zaplakalo jedno niemowle, wiec zaraz dolaczyly nastepne. W ubiegla niedziele w Kaplicy Sykstynskiej odbywala sie uroczystosc Chrztu Panskiego. Papiez Franciszek mial ochrzcic 28 dzieci.

Jak zareagowal na ich niezapowiedziane, ale przeciez zupelnie naturalne crescendo?

Obecny na porannej uroczystosci korespondent Radia Watykan podal, ze Franciszek zazartowal, ze oto rozpoczal sie koncert. Odszedl od zaplanowanego tekstu homilii i zauwazyl, ze maluchy moga plakac z roznych powodow. 80-letni kaplan stwierdzil, ze dzieci moga czuc sie nieswojo w nieznanym miejscu, moga byc rozespane (msza odbywala sie

rano) "albo po prostu uslyszaly, jak inne placza. Jezus robil tak samo".

Jak dodal, lubi myslec, ze "pierwszym kazaniem naszego Pana byl jego placz w stajence".

Nastepnie powiedzial, ze skoro dzieci placza, matki powinny po prostu przystawic je do piersi.

"Uroczystosc troche sie dluzy i ktos placze, bo jest glodny. Tak to juz jest - powiedzial Franciszek, cytowany rzez AFP. - Nie bojcie sie, karmcie swoje dzieci piersia, tak jak Maria karmila Jezusa". Z jego rady skorzystala co najmniej jedna kobieta - i nie ma doniesien, by odpadl tynk z sufitu kaplicy, poniewaz Ziemia nie zatrzesla sie z oburzenia.

Co innego opinia publiczna, ktora jak wiadomo, zawsze wie lepiej, co dla cudzego dziecka najlepsze.

Macierzynskie tabu przed oltarzem

Choc karmienie piersia to esencja macierzynstwa, w Kosciele, ktory uprawia kult Matki Boskiej, najczesciej nie ma na nie miejsca. Czesc ksiezy i wiernych nie zgadza sie na obecnosc karmiacych matek - uwazaja, ze narusza to powage miejsca i obraza ksiedza. Ale inni uwazaja, ze jesli komus przeszkadza widok karmiacej kobiety, to znaczy, ze patrzyl zbyt dlugo.

To jednak nadal silne tabu - co ciekawe, utrwalane nie tylko przez mezczyzn tworzacych kler, ale i przez same kobiety.

Nie kazdy chce rozumiec, ze publiczne karmienie nie jest wymarzona sytuacja i ze nie pomaga zyczliwa rada "trzeba bylo z bachorem siedziec w domu" albo "bylo karmic wczesniej". Kobiety, ktore wlasciwie reaguja na potrzeby dziecka, karmia je na zadanie(czyli wtedy, kiedy odczuwa ono glod, a nie kiedy matka ma czas i ochote karmic). Czasem robia to co dwie godziny, a czasem co kwadrans. Fizjologia niemowlecia nie podlega zwyczajom i zasadom celebry. Zoladek dziecka jest wielkosci jego piastki. Malenki jak orzech wloski, blyskawicznie sie oproznia i niemowle znow domaga sie jedzenia. Choc trudno do tego przywyknac, zdarza sie to kilkanascie razy na dobe, o roznych porach. Czasem w srodku nocy, czasem w srodku mszy.

Niektore kobiety oburzaja sie i nazywaja empatyczna opieke nad dzieckiem "wywalaniem cyca przed oltarzem". Ale z reguly matka, ktora musi publicznie nakarmic swoje rozkrzyczane dziecko, stara sie zapasc pod ziemie i nikomu nie rzucac w oczy. "Troche taktu", sycza te, ktore sa w stanie wypatrzec inna kobiete, ktora dyskretnie rozpina dwa guziki bluzki, by przystawic glodne niemowle.

Ale przybywa glosow innych kobiet, ktore uwazaja, ze jesli Kosciol chce byc domem, musi otworzyc sie i na kobiety, i na ich dzieci.

Na fali zachwytu gestem papieza warto pamietac, ze to tylko konsekwentne budowanie Kosciola prawdziwie powszechnego i otwartego. Choc w ostatnich dniach media ekscytuja sie wypowiedzia Franciszka, ktory nie widzi w karmieniu piersia niczego gorszacego ani niestosownego, to przeciez zadna nowosc. Bo od poczatku pontyfikatu papiez popiera prawo kobiet do publicznego karmienia piersia - i nierozerwalnie sprzezone z nim prawo dziecka, do bycia nakarmionym i utulonym. Publicznie, czyli miedzy ludzmi, nie w ukryciu. Czyli takze we wnetrzach zabytkowej kaplicy, tej samej, w ktorej za zamknietymi drzwiami konklawe decyduje o wyborze papieza.

Dwa lata temu, podczas takiej samej uroczystosci, papiez zachecal matki do karmienia piersia w kosciele. Choc w homilii, ktorej tekst byl opublikowany, napisal o "dawaniu mleka", podczas mszy uzyl juz wloskiego slowa "allattateli", oznaczajace "karmienie piersia".

Rok wczesniej tez tak zrobil, dodajac, ze rodzice moga przerwac uroczystosc, jesli dzieci sa glodne. "To one sa tutaj dzisiaj najwazniejsze" - dodal. Tamta uroczystosc media odnotowaly takze z innego powodu. Papiez udzielil chrztu dziecku rodzicow, ktorzy wzieli slub cywilny, lecz nie koscielny.

A 4 lata temu podczas audiencji generalnej dostrzegl kobiete, ktora stala przy barierce i tulila placzace dziecko. Nie chciala go karmic, gdy w poblizu przechodzil papiez - ten jednak poprosil, by podala mu piers, jesli ono tego potrzebuje.

Nadal jednak gesty, ktore skierowane sa na pomoc dziecku i podtrzymanie macierzynskiego oddania, trafiaja do mediow na calym swiecie. Staja sie newsem, a nie sa zwyczajna oczywistoscia. Mam nadzieje, ze dziewczynki, ktore dzis sa karmione w koscielnej nawie, za jakis czas nie beda w ogole czytaly takich doniesien. Moze za kilka lat nie bedzie potrzeby mowienia o tym, ze kaplan zezwolil matkom na karmienie dzieci w swiatyni. Moze ksieza otworza koscioly, a wierni posuna sie w lawce i dyskretnie odwroca wzrok w czasie karmienia. Moze kobiety poczuja, ze tez maja swoje miejsce we wspolnocie.

W najslynniejszym swoim fresku, umieszczonym na sklepieniu Kaplicy Sykstynskiej, Michal Aniol namalowal Boga dajacego zycie czlowiekowi.

Wiec jesli wierzyc, ze to Pan Bog stworzyl czlowieka, to widok dziecka zaspokajajacego w objeciach matki glod mleka i glod bliskosci nie moze byc takiemu Bogu niemily.

Niektorzy ksieza staraja sie to rozumiec i w miare mozliwosci (i

wrazliwosci) je wspierac. Najczesciej zachecaja, by wymknac sie do zakrystii i tam w spokoju podac piers. Inni, nieliczni, przygotowuja tam nawet wygodny, dyskretny kacik: miekki fotel z oparciem, na ktorym kobieta moze polozyc ramie podtrzymujace kilkukilogramowe dziecko.

Czasem specjalnie wieszaja obraz Matki Boskiej z Dzieciatkiem. Na zachete i dla odwagi.

W polskim Kosciele powoli robi sie przestrzen na macierzynstwo, a przede wszystkim na zrozumienie potrzeb drugiego (malego) czlowieka. Kilka miesiecy temu o. Grzegorz Kramer, jezuita, ktory pokazuje otwarta i swiatla twarz Kosciola, zamiescil na Facebooku zdjecie pary mlodej.

Sluchajaca ksiedza kobieta w welonie trzymala na kolanach mala dziewczynke, karmila ja piersia podczas swego slubu. "Kocham takie  zycie", napisal Kramer i dodal, ze kiedys zdawal egzamin w parze z

kolezanka: "Egzaminatorem byl obecny biskup Jozef Gorzynski. W trakcie I pytania, syn kolezanki zaczal domagac sie jedzenia, wiec zaczela karmic.

Profesor sciszyl glos, my dalej odpowiadalismy i wyszlismy z 5!".

Joanna GIERAK- ONOSZKO

 

KUCHNIA POLSKA

Po odzyskaniu suwerennosci kuchnia polska pozbyla sie pierogow ruskich i powrocila na kulinarna mape Europy. Jest to typowa kuchnia "fusion", uksztaltowana we Wloszech w latach 1920., z pozniejszymi domieszkami kuchni niemieckiej i wegierskiej. Serwowana przede wszystkim w restauracjach rosyjskich, wegierskich i bialoruskich.

Ostrzezenie: potrawa zawiera szalej jadowity (Apiaceae Lindl).

Skladniki: mniej wiecej 1/3 wyborcow albo 1/5 mieszkancow. Jeden charyzmatyczny przywodca: dojrzaly, gorzki, pikantny. (Uwaga: niektorych przyprawia o mdlosci. Moga sobie darowac). Peczek trolli internetowych.

Jeden przeciek ze sluzb specjalnych, dodany w sama pore. Szczypta rasizmu. Papryka wegierska - wedle uznania, im wiecej, tym lepiej. Sto gramow idiotyzmu na porcje (dla uczulonych moga byc sliwki wegierki).

Przygotowanie:

1. Podgrzej kraj do rekordowej temperatury, az wystapi ocieplenie klimatu i kryzys.

konstytucyjny. Odloz kryzys konstytucyjny na bok, bedzie jeszcze potrzebny.

2. Wez duzy rondel. Na dnie poloz charyzmatyka. Zalej przejrzala demokracja szlachecka ze sklocona lewica oraz prawica zatruta przez szczypte szaleju. Podgrzewaj stopniowo, dodajac media, az pojawi sie piana.

3. Calosc powinna nabierac gestosci i pyrczec miesiacami na malym ogniu; w tym czasie karmimy spoleczenstwo klamstwem, strachem przed zagranica, ideologia narodowo-koscielna, rasizmem, szowinizmem, ksenofobia, pogarda, populizmem i kazdym izmem jaki masz w spizarni.

4. Kiedy kryzys konstytucyjny juz urosnie, stopniowo dodajemy go do potrawy, a gdy calosc sie zagotuje, dodajemy strach przed terroryzmem islamskim. Jesli nie masz islamistow pod reka, moze byc strach przed innymi obcymi. Dodaj do smaku schetynowcow, petrusewiczow, kodowiczow, komunistow i zlodziei oraz zdrajcow z Brukseli. Zeby nie sklejali sie razem, dorzuc narodowcow i kiboli z Jasnej Gory. Podgrzewaj pochodniami.

Nie zapomnij o dostepie do broni - im latwiejszy, tym potrawa bedzie smaczniejsza. Polej mediami spolecznymi i spirytusem. Tuz przed podaniem - spirytus zapal.

Uwaga: nie jest to danie ulubione przez wszystkich, ale jesli ci, ktorzy go nie lubia, pozostana w domu, to pozostali uznaja Cie za najlepszego szefa kuchni. Podawac przed wyborami.

(Na motywach felietonu "Przepis" amerykanskiej autorki i satyryczki, Jane Friedman).

Daniel PASSENT

 

Przyczyna: zapylenie naturalne. Rozwiazanie: geotermia torunska MINISTERSTWO SRODOWISKA WALCZY ZE SMOGIEM Ministerstwo srodowiska wreszcie zabralo glos w sprawie smogu. Szkoda, ze beczke rozsadnych zalozen psuje solidna lyzka dziegciu.

Problem smogu sam nie zniknie, a odwracanie wzroku od sedna problemu w niczym nie pomoze.Po niemal tygodniu zwloki minister srodowiska Jan Szyszko postanowil przedstawic plan walki ze smogiem w Polsce. Mozna

powiedziec: lepiej pozno niz wcale, szczegolnie ze projekt ministerstwa w duzej czesci odpowiada postulatom ekologow.

Jak zapowiedzial minister, jego resort dolozy staran, zeby rozporzadzenie dotyczace norm jakosci dla kotlow grzewczych i norm jakosci wegla zaczelo obowiazywac przed rozpoczeciem jesiennego sezonu grzewczego w 2017 roku.

Nowe przepisy maja wyeliminowac ze sprzedazy na polskim rynku tzw.

kopciuchy, czyli piece niespelniajace podstawowych norm w zakresie emisji pylu i innych szkodliwych zwiazkow. Jak przyznala Ewa Lutomska z Polskiego Alarmu Smogowego, to wlasnie duzy odsetek takich piecow w polskich gospodarstwach domowych jest przyczyna zlej jakosci powietrza w naszym kraju.

Jednak minister Szyszko (znany rowniez ze swoich nietypowych pogladow dotyczacych walki z kornikiem drukarzem przez prowadzenie wycinki w puszczy bialowieskiej) nie bylby soba, gdyby podczas konferencji nie przedstawil rowniez kilku tez, ktore moga wprawic w oslupienie zarowno ekologow, jak i zwyklych obywateli.

Czy drzewa moga byc przyczyna smogu?

Pierwszym z nich byla teza dotyczaca pochodzenia, dreczacego w ostatnim czasie polskie miasta, smogu. Zdaniem ministra Szyszki przyczyna smogu jest rowniez zapylenie naturalne pochodzace z gleby i drzew, czyli.

zapylenie naturalne.

Trudno powiedziec, co minister wlasciwie mial na mysli. Obwinianie o smog pylow pochodzenia roslinnego jest nieco dziwne, zwlaszcza w styczniu, kiedy zarowno kwitnacych drzew, jak i rosnacych plodow rolnych mamy jak na lekarstwo.

- Zastanawia mnie, dlaczego niektorzy wypieraja prawdziwe przyczyny zlej jakosci powietrza w Polsce - mowi Ewa Lutomska. - Jestesmy w tym momencie, kiedy powinnismy otwarcie stawic czola problemowi, a nie szukac dodatkowych usprawiedliwien.

Geotermia torunska rozwiazaniem problemu smogu Drugim pomyslem ministra jest walka ze smogiem przez wspieranie programow energii odnawialnej. Po raz kolejny jest to postulat godny pochwaly, gorzej jednak, ze minister postanowil wesprzec sie przykladem geotermii torunskiej, ktora jest przedsiewzieciem o. Tadeusza Rydzyka.

"W Warszawie byly wielokrotnie przekroczone normy, ale rowniez i w Toruniu byly przekroczone normy. To przeciez w Toruniu aby miec dobre powietrze, mozna bylo i powinno sie korzystac z takich zasobow energetycznych, zwiazanych z cieplem w miastach, jak chociazby  geotermia" - powiedzial minister Szyszko podczas konferencji.

Wyrazil rowniez ubolewanie, ze geotermia torunska nie zostala zrealizowana na czas, aby zapewnic ekologiczne zrodlo ciepla, ktore uwolniloby miasto od smogu. Rzecz w tym, ze w ostatnich tygodniach, kiedy w wielu polskich miastach mieszkancom zalecalo sie pozostanie w domach ze wzgledu na wysokie stezenia pylow w powietrzu, w Toruniu wskazniki te byly relatywnie dobre.

Z drugiej strony zakladanie geotermii w miastach, ktorych problem smogu dotyczy (takich jak np. Rybnik), jest najzwyczajniej niemozliwe. Nie mozna wiec traktowac geotermii jako sposobu walki ze smogiem, co zdaje sie postulowac minister srodowiska.

Obarczanie wina za smog pylow naturalnych oraz wskazywanie na geotermie torunska jako potencjalne rozwiazanie walki z zanieczyszczeniem powietrza sprawia, ze minister Szyszko po raz kolejny brzmi (mowiac

delikatnie) nieco egzotycznie, co z kolei nie napawa optymizmem, jezeli chodzi o rozwiazanie problemu zlego stanu powietrza w Polsce. A przeciez problem dotyczy nas wszystkich i na pewno nie rozwiaze sie sam.

Alicja KARASINSKA

 

SPORT

( Teksty w tej rubryce sa prezentem  Dzialu Sportowego "Rzeczpospolitej"

dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz  wspierania Marynarskiego Pogotowia Gargamela)

 

- Wielki Stoch i madry Malysz

Sukcesy Kamila Stocha rodza pytanie: czy malyszomania pod nowym szyldem wroci?

Czy za tydzien w Zakopanem znow spotka sie Polska sportem zjednoczona?

Do tej pory wydawalo sie, ze Adama Malysza nikt nie przeskoczy, takze Stoch, ktory pod wzgledem sportowych osiagniec juz mistrza z Wisly przebil, bo inna jest dzis Polska i gdzie indziej ludzie lokuja swe emocje.

W ostatnich latach nasz sport nie odnosil oszalamiajacych sukcesow, igrzyska olimpijskie (poza Soczi) byly raczej blade i dopiero mistrzostwa Europy w pilce noznej pokazaly, ze sportowcy wracajacy z wielkiej imprezy - nawet bez medalu, ale po wielkich emocjach - sa w dalszym ciagu bohaterami masowej wyobrazni.

Prezydent Andrzej Duda przyjmujacy w swym palacyku w Wisle reprezentacje Polski w skokach jest na czas tego spotkania prezydentem wszystkich Polakow, za gafe uznalibysmy, gdyby Stocha z kolegami i trenerem Stefanem Horngacherem nie przyjal. Trzeba tez miec nadzieje, ze juz nikt nie wpadnie na pomysl - a byli tacy po dwoch zlotych medalach Stocha w Soczi - by przeciwstawiac religijnie dyskretnego luterskiego synka z Wisly niekryjacemu swego katolicyzmu chlopakowi z tatrzanskiego Zebu.

Dzis mozemy miec satysfakcje z nich obu - z Malysza, bo znakomicie skoki objasnia, i ze Stocha, bo fantastycznie skacze. Trzeci, ktoremu nalezy sie podziekowanie, to Horngacher, ktory zbudowal swietna druzyne.

Imponujaca jest ewolucja Malysza, ktory na szczescie porzucil rajdy na pustyni (choc tak naprawde to raczej sponsorzy jego porzucili) i wrocil do zrodel. Teraz tylko od mediow zalezy, jak z jego wiedzy skorzystaja.

Poczatek jest znakomity - mistrz mowi wprost to, co mysli, i nie ulega sugestiom. Nie zostalo w nim wiele z prostego chlopaka z bulka i bananem. Dzis na czym innym polega wdziek mistrza Adama.

Piekna zima, madry Malysz, zwycieski Stoch... Moze jednak ta historia sie powtorzy?

Miroslaw ZUKOWSKI

 

-Mistrz olimpijski w boksie Jan Szczepanski nie zyje W niedziele po dlugiej chorobie zmarl mistrz olimpijski z Monachium w boksie w wadze lekkiej, mistrz Europy, wielokrotny mistrz Polski Jan Szczepanski. Mial 77 lat.

Urodzil sie 20 listopada 1939 w Maleczu w poblizu Tomaszowa Mazowieckiego. Byl zawodowym starszym chorazym Ludowego Wojska Polskiego.

Treningi i kariere sportowa rozpoczal w Pogoni Zdunska Wola. Pozniej reprezentowal barwy KS Pilica Tomaszow Mazowiecki (1956-1959) i Legii Warszawa (1959-1975).

W 1971 roku w Madrycie zdobyl w wadze lekkiej tytul mistrza Europy, rok pozniej stanal na najwyzszym podium igrzysk olimpijskich w Monachium. W dorobku mial takze kilka tytulow mistrza Polski, wywalczonych indywidualnie i w druzynie z Legia Warszawa.

W sumie stoczyl 290 walk, z czego 251 wygral, 15 zremisowal i 24 przegral.

Po zakonczeniu kariery sportowej trenowal m.in. bokserow Polonii Warszawa oraz KSZO Ostrowiec Swietokrzyski.

Po zakonczeniu kariery wystapil w filmach Marka Piwowskiego "Przepraszam, czy tu bija" i "Uprowadzenie Agaty" oraz w filmie krotkometrazowym Piotra Andrejewa "Za ciosem". Zagral takze glowna role w filmie "Powrot" Filipa Bajona (Dzien dobry -tu Polska" oprac. na podstawie "Gazety Wyborczej", "Przegladu Sportowego", "Rzeczpospolitej", "Polityki", TVN24 i OnetPl)

Wpisz treść wiadomości.
Wpisz swój adres email.Przepisz kod z obrazka.