http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

DZIEN DOBRY- TU POLSKA

Rok XII nr 28 (3221) 29 stycznia 2015 r.

 

Wystarczyl jeden sympatyczny gej...

W kwestii slubow Slupsk jest juz prezydenckim Las Vegas - Do Slupska przyjezdzaja mieszkancy calego kraju, ktorzy chca brac sluby wlasnie tutaj. Przychodzi tez bardzo duzo zapytan o terminy - mowil w "Kropce nad i" w TVN24 Robert Biedron. - To dla mnie powod do dumy -

podkreslil.- Musze  jednak przyznac, ze nie wiedzialem, ze to bedzie dla mnie tak bardzo obciazajace, bo oznacza to pracujace soboty, chociaz slyszalem, ze prezydenci innych miast zaczynaja nam zazdroscic tego, ze te wszystkie pary zglaszaja sie wlasnie do Slupska. A przeciez sluby mozna brac we wszystkich urzedach stanu cywilnego w kraju. Dopytywany o to, czy dostaje zaproszenia na wesela, Biedron zartowal, ze chcialby pojsc chociaz na jedno. - Po pierwszym slubie troche marzylem o tym, ze zostane zaproszony tez na wesele - smial sie-ale teraz...chcialbym w sobote troche odpoczac. No prosze: wystarczy jeden sympatyczny gej...Kiedys, w bardzo jeszcze glebokich czasach komuny, Slupsk slynal z ...restauracji, ktora- mimo, ze panstwowa- serwowala smaczne dania, bylo w niej czysto i...kelnerzy nie bili gosci, co sie w innych miastach zdarzalo. A teraz Slupsk ma Biedronia i dobrze na tym wchodzi. Jak to nigdy nie wiadomo na czym mozna zarobic. Krzepiace. -Wasz:

Gargamel Rozesmiany

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

http://www.maritime-security.eu/

http://MyShip.com

 

GAZETKA NIE DOSZLA - MAILUJ: piotr.dobaczewski@pds.sos.pl

 

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.

Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436 Konieczny dopisek "Smerfny Fundusz Gargamela"

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452 (format IBAN) wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479 (format IBAN)

BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka Konieczny dopisek "Smerfny Fundusz Gargamela Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, numer KRS 0000124837 Smerfny Fundusz Gargamela.

Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac koniecznie Smerfny Fundusz Gargamela) lub klikajac na www.liver.pl banner "wesprzyj nas".

 

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza. Warszawska gielda ledwo dyszy. Ale... na plusie!

Dolar: 3.7276 PLN    Euro: 4.2348 PLN     Frank szw.: 4.1335 PLN   Funt:

5.6619 PLN    Gielda 28.01.2015 r.   godz. 17.00    WiG 51706.19 (+

0.25%)     WiG30 2502.18  (+0.01%)

Kantor Gdansk, ul. Heweliusza 1a   SKUP-  Dolar: 3.67 PLN    Euro: 4.18

PLN     Funt: 5.60 PLN

Kantor Szczecin, ul.Krolowej Jadwigi 12 SKUP- Dolar: 3.70 PLN     Euro:

4.21 PLN      Funt: 5.63 PLN

 

Pogoda w kraju

W calym kraju  opady deszczu ze sniegiem, a miejscami samego sniegu.

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia bedzie dodatnia w calej Polsce. Najmniej wskaza termometry na polnocnym wschodzie (okolo 1 st.

C), a najwiecej - wzdluz zachodniej i poludniowo-zachodniej granicy (3-4 st. C). W centrum Polski 1-2 st. C.

 

Na dobry dnia poczatek

Co mysli stary kogut goniac mloda kure?

- Dogonie? Nie dogonie? W kazdym razie sie rozgrzeje!

(Nad.at)

 

CO NIESIE DZIEN

 

-Nazwisko nowego prezydenta poznalibysmy juz w pierwszej turze, gdyby wybory odbywaly sie w styczniu. Glowa panstwa zostalby po raz kolejny Bronislaw Komorowski. I to z ogromna przewaga nad Andrzejem Duda. Na trzecim miejscu bylaby Magdalena Ogorek. Tak przynajmniej wynika z sondazu GfK Polonia. Komorowski moze liczyc na 55 proc. glosow, a Andrzej Dudajedynie na 14 proc. Na trzecim miejscu jest Magdalena Ogorek z 4 proc. poparcia (kandydatke SLD uwzgledniono w tym sondazu po raz pierwszy).  Na kolejnych miejscach sa Janusz Korwin-Mikke (3 proc.) oraz Janusz Palikot (2 proc.). Udzial w wyborach prezydenckich deklaruje 65 proc. uprawnionych do glosowania. Sondaz zostal przeprowadzony miedzy 15 a 18 stycznia br. na reprezentatywnej probie 1020 pelnoletnich Polakow.

Uczestnikow sondazu dobrano metoda losowania z bazy PESEL.

 

-Pan­stwo­wa Ko­mi­sja Wy­bor­cza zde­cy­do­wa­la, ze do czasu po­mysl­nych te­stow no­we­go sys­te­mu wszyst­kie wy­bo­ry w 2015 r.

beda prze­pro­wa­dza­ne bez wspar­cia sys­te­mu in­for­ma­tycz­ne­go -zapo­wie­dzial  nowy szef - W wy­bo­rach pre­zy­denc­kich za­sto­su­je­my wy­lacz­nie recz­ny sys­tem li­cze­nia glo­sow, czyli recz­ne wpi­sy­wa­nie do for­mu­la­rzy Exce­la i recz­ne zli­cza­nie - dodal.Po­in­for­mo­wal, ze w grud­niu 2014 r. Kra­jo­we Biuro Wy­bor­cze roz­po­cze­lo prace nad nowym sys­te­mem. Stwo­rzy go ze­spol in­for­ma­ty­kow za­an­ga­zo­wa­nych przez KBW, bez ko­rzy­sta­nia z uslug firm ze­wnetrz­nych. Po oglo­sze­niu wy­ni­kow II tury wy­bo­row sa­mo­rza­do­wych - zgod­nie z wcze­sniej­szy­mi za­po­wie­dzia­mi - nie­mal caly sklad po­przed­niej PKW podal sie do dy­mi­sji w zwiaz­ku z pro­ble­ma­mi sys­te­mu in­for­ma­tycz­ne­go PKW i opoz­nie­nia­mi w po­da­niu wy­ni­kow wy­bo­row. Na sku­tek awa­rii sys­te­mu pelne wy­ni­ki wy­bo­row zo­sta­ly po­da­ne do­pie­ro ty­dzien po I turze, a czesc ko­mi­sji wy­bor­czych usta­la­la wy­ni­ki recz­nie su­mu­jac glosy.

 

-Licea dla doroslych staly sie sposobem na zarabianie pieniedzy dla prywatnych firm - wynika z "Raportu o stanie edukacji 2010", przygotowanego przez Instytut Badan Edukacyjnych.Jeszcze w 2001 r. co trzecia taka szkola byla w prywatnych rekach, a obecnie jest ich 60 proc. W przypadku duzo drozszych w utrzymaniu technikow dla doroslych proporcja jest odwrotna. W szkolach dla doroslych co roku nauke rozpoczyna 130 tys. osob, ale egzamin zdaje tylko kilka procent z nich.

Ministerstwo Edukacji Narodowej wydaje na te placowki 1,6 mld zl rocznie. Cytowani przez gazete eksperci zalecaja jednak, by szkolnictwa dla doroslych nie likwidowac, ale je skutecznie reformowac.

 

-W Pol­sce z roku na rok spada licz­ba kra­dzie­zy sa­mo­cho­dow, choc wciaz sa to spore war­to­sci. Jak po­da­je Ko­men­da Glow­na Po­li­cji, jesz­cze 10 lat temu zlo­dzie­je kra­dli w Pol­sce prze­szlo 51 tys.

sa­mo­cho­dow w ciagu roku (dane dla roku 2004). Dzie­siec lat poz­niej, w roku 2014, tych zda­rzen bylo juz tylko (albo "az") 14 124. W po­row­na­niu do roku 2013, kiedy z pol­skich ulic i par­kin­gow znik­ne­lo 15,5 tys. sa­mo­cho­dow, w 2014 roku na­sta­pil spa­dek o nie­spel­na 10 proc. Sporo zmie­ni­lo sie w ciagu ostat­nich lat pod wzgle­dem spo­so­bu kra­dzie­zy. We­dlug po­li­cji, obec­nie naj­cze­sciej wy­ko­rzy­sty­wa­ny­mi me­to­da­mi jest la­ma­nie elek­tro­nicz­nych za­bez­pie­czen oraz za­bie­ra­nie naj­pierw klu­czy­kow, a potem sa­mo­cho­du. Z kolei coraz rza­dziej zlo­dzie­je sto­su­ja tzw. kra­dziez "na stlucz­ke", w kto­rej imi­tu­ja drob­ny wy­pa­dek, a gdy kie­row­ca wy­sia­dzie, krad­na auto. Naj­cze­sciej do kra­dzie­zy do­cho­dzi na par­kin­gach nie­strze­zo­nych i osie­dlo­wych, a zni­ka­ja auta po­pu­lar­ne w na­szym kraju. Prym wioda tu dwie nie­miec­kie marki, kto­rych mo­de­le zaj­mu­ja az szesc pierw­szych miejsc ran­kin­gu. Jak przy­zna­je po­li­cja, az 80-90 proc.

sa­mo­cho­dow kra­dzio­nych jest na cze­sci, a tylko maly pro­cent tra­fia do po­now­nej sprze­da­zy po ich "le­ga­li­za­cji" przez prze­step­cow. Na pierwszym miejscu wsrod kradzionych w Polsce samochodow jest volkswagen golf, a zaraz po nim passat i wszystkie modele audi. Na dalszych miejscach ford mondeo, honda civic i toyota corolla

 

- Od­ci­nek drogi eks­pre­so­wej S3 Szcze­cin - Swi­no­uj­scie jest trak­to­wa­ny przez re­sort jako jeden z prio­ry­te­tow - in­for­mu­je Mi­ni­ster­stwo In­fra­struk­tu­ry i Roz­wo­ju. Umiesz­cze­nie go na li­scie re­zer­wo­wej Do­ku­men­tu Im­ple­men­ta­cyj­ne­go do "Stra­te­gii Roz­wo­ju Trans­por­tu do 2020 roku z per­spek­ty­wa do

2030 roku" MIR tlu­ma­czy m.?in. nie­wiel­kim stop­niem przy­go­to­wa­nia nie­zbed­nej do­ku­men­ta­cji. Bio­rac pod uwage to­cza­ce sie obec­nie i za­pla­no­wa­ne juz in­we­sty­cje na ko­lej­nych od­cin­kach drogi S3 - w ciagu kilku lat go­to­we beda tylko od­cin­ki po­mie­dzy Go­le­nio­wem i Swi­no­uj­sciem oraz po­mie­dzy Bol­ko­wem i Lu­baw­ka (przy czym ten drugi od­ci­nek be­dzie bu­do­wa­ny w mo­men­cie, gdy de­cy­zje o bu­do­wie drogi eks­pre­so­wej do gra­ni­cy w Lu­baw­ce po­dej­mie stro­na cze­ska). Od­ci­nek do Swi­no­uj­scia jest klu­czo­wy ze wzgle­du za­row­no na prze­wo­zy to­wa­ro­we (ob­slu­ga portu), jak i pa­sa­zer­skie. W wa­ka­cje prze­jazd trasy ze Szcze­ci­na do Swi­no­uj­scia po­tra­fi zaj­mo­wac nawet kilka go­dzin. Ostat­nio duze pro­te­sty sa­mo­rza­dow­cow i sro­do­wisk biz­ne­so­wych wy­wo­la­la de­cy­zja wladz woj.

za­chod­nio­po­mor­skie­go, by w Kontr­ak­cie Te­ry­to­rial­nym umie­scic do­cia­gnie­cie S3 do Swi­no­uj­scia na li­scie re­zer­wo­wej.

Po­ja­wil sie nawet po­mysl, by na liste re­zer­wo­wa prze­su­nac bu­do­we drogi S6 po­mie­dzy Szcze­ci­nem i Ko­sza­li­nem, a w to miej­sce na li­scie pod­sta­wo­wej umie­scic do­kon­cze­nie trasy S3.

Ministerstwo tymczasem oswiadcza, ze od­ci­nek S3 Szcze­cin - Swi­no­uj­scie jest trak­to­wa­ny przez re­sort jako jeden z prio­ry­te­tow. - Przy wpi­sy­wa­niu in­we­sty­cji na sto­sow­ne miej­sce w DI bie­rze sie pod uwage ogol­ne na­te­ze­nie ruchu na calym od­cin­ku. Waz­nym czyn­ni­kiem jest row­niez stan przy­go­to­wa­nia in­we­sty­cji do re­ali­za­cji. Od­ci­nek S3 Swi­no­uj­scie - Tro­szyn znaj­du­je sie na wstep­nym eta­pie prac przy­go­to­waw­czych (nie po­sia­da zad­nych de­cy­zji ad­mi­ni­stra­cyj­nych), na­to­miast od­cin­ki S3 od Brzo­zo­wa do Rze­sni­cy po­sia­da­ja de­cy­zje o sro­do­wi­sko­wych uwa­run­ko­wa­niach. Dla­te­go od­ci­nek zo­stal wstep­nie ujety na li­scie re­zer­wo­wej Pro­gra­mu. Gdy po­ja­wia sie oszczed­no­sci z ty­tu­lu re­ali­za­cji zadan z listy pod­sta­wo­wej, ko­lej­ne in­we­sty­cje z listy re­zer­wo­wej beda mogly zo­stac skie­ro­wa­ne do re­ali­za­cji. W oce­nie re­sor­tu ist­nie­je moz­li­wosc re­ali­za­cji tego od­cin­ka w per­spek­ty­wie 2014-2020 - czy­ta­my w ko­mu­ni­ka­cie. MIR przy­po­mi­na row­niez, ze "majac na wzgle­dzie m.?in. kwe­stie roz­wo­ju go­spo­dar­cze­go re­gio­nu i ro­sna­ce­go ruchu", do re­ali­za­cji skie­ro­wa­no bu­do­we ob­wod­ni­cy Brzo­zo­wa w ciagu S3, ktora byla wska­zy­wa­na jako jedno z glow­nych tzw. "wa­skich gar­del" na tym od­cin­ku.

 

Dobre wiesci z polskiej gospodarki

SILNI WEWNATRZ

To byl niezly rok dla naszej gospodarki. A biorac pod uwage wojne na Wschodzie i niekonczace sie klopoty na Zachodzie, nawet calkiem dobry.

Wzrost PKB o 3,3 proc. w 2014 r. na pewno nie jest imponujacym wynikiem, skoro wciaz wiele nam brakuje do bogatych krajow Europy Zachodniej, a unijne pieniadze plyna przeciez bardzo szerokim strumieniem.

Jednak w Unii to jeden z najlepszych rezultatow, bo wiekszosc krajow albo nie moze wyjsc ze stagnacji, albo rozwija sie ponizej wlasnych mozliwosci. Poza tym 3,3 proc. to dwa razy lepiej niz w 2012 i 2013 r., ktore byly prawdziwym testem dla naszej gospodarki.

Wowczas przed recesja uratowal nasz eksport, tym razem przyspieszenie wzrostu zawdzieczamy naszemu wlasnemu rynkowi. I to chyba cieszy najbardziej, bo wlasnie popyt wewnetrzny powinien byc sila napedowa naszego rozwoju, tylko wspomagana eksportem.

Wieksze inwestycje firm i rosnace powoli nasze zakupy w sklepach zrekompensowaly przynajmniej czesciowo polskiej gospodarce klopoty zewnetrzne. Handel z Rosja zalamal sie nie tylko z winy embarga na nasza zywnosc, ale tez recesji w samej Rosji. Ukraina kupuje mniej, bo jest w bardzo powaznym kryzysie, poglebianym wojna w Donbasie. Takze na strefe euro nie ma co liczyc, bo tam trudno o jakiekolwiek oznaki ozywienia poza Niemcami.

W tej sytuacji to 3,3 proc. zaczyna robic wrazenie, skoro uzyskalismy je glownie wlasnymi silami. Pomogly na pewno spadki cen paliw, niskie stopy procentowe i wzgledna polityczna stabilnosc. Nieco zmniejszylo sie bezrobocie, chociaz wciaz jego stopa jest dwucyfrowa (11,5 proc. w grudniu). Przedsiebiorcy stwierdzili, ze po okresie wyczekiwania przyszla pora na smielsze decyzje, a konsumenci postanowili zrobic zakupy, ktore dotad odkladali. To skupienie sie na sobie, a nie otaczajacym nas, dosc pesymistycznym swiecie, okazalo sie najlepszym rozwiazaniem.

Ten rok, wedlug prognoz, ma byc podobny do poprzedniego. Oczywiscie prognozy w dzisiejszym swiecie warte sa bardzo niewiele i nie nalezy zwracac na nie wiekszej uwagi. Przewidywania dotyczace polskiego wzrostu w 2014 r. zmienialy sie praktycznie co miesiac, a i tak malo kto trafil.

Pierwsze twarde sygnaly na ten rok sa optymistyczne - spore odbicie produkcji przemyslowej w grudniu i niezly wzrost plac na koniec poprzedniego roku.

Pulapek oczywiscie nie brakuje, jak chocby pytanie, o ile splacajacy kredyty we frankach beda musieli ograniczyc swoje miesieczne wydatki.

Jednak najwazniejsze to nie martwic sie na zapas, bo i tak nie mamy pojecia, co przyniesie gospodarcza przyszlosc.

Cezary KOWANDA

 

WIADOMOSCI DOBRE, ZLE I FATALNE

Dobre wiadomosci maja to do siebie, ze nie budza wiekszego odzewu, cicho o nich na blogach, malo kogo rajcuja, nawet jesli sa wazne.

Na przyklad dzisiaj dowiedzielismy sie, ze wzrost gospodarczy Polski w roku 2014 wynosil 3,3 proc. - tj. wiecej, niz przewidywal rzad, nie mowiac o rozmaitych Kasandrach. Zamiast odnotowac, ewentualnie skomentowac te wiadomosc, internet milczy. Gdyby byl spadek, to ho, ho!

A tak to nikt nie chce zostac urzedowym optymista. A przeciez z Polski do Grecji tak niedaleko.

Zle wiadomosci wywoluja szerokie echo. Mam np. na mysli wiadomosc o tym, ze prof. Andrzej Rzeplinski, prezes Trybunalu Konstytucyjnego, przyjal nadane mu przez Watykan odznaczenie "Dla Kosciola i Papieza". Rozumiem oburzenie prof. Osiatynskiego czy zdumienie Aleksandra Smolara. Rzecz w tym, ze profesor Rzeplinski jako osoba prywatna moze miec wielkie zaslugi dla Kosciola, i to nalezy docenic.

Ale prezes Trybunalu nie jest osoba prywatna, przeciwnie - stoi na czele najwyzszego Trybunalu, ktory stoi na strazy Konstytucji, a ta wyraznie mowi, ze Polska jest panstwem swieckim (choc faktycznie daleko nam do tego idealu). Od czasu do czasu Trybunal przyjmuje orzeczenia, ktore bezposrednio dotycza Kosciola, i tak bedzie w przyszlosci. Trybunal stoi na strazy Konstytucji, a nie zadnej instytucji czy kosciola (-ow), chocby byly najbardziej dla panstwa zasluzone.

Poniewaz w Polsce trwa nieustanny spor o stosunki Panstwo - Kosciol (katecheza, Fundusz Koscielny, dokonania Komisji Majatkowej, finansowanie Swiatyni etc.), odznaczenie "Dla Kosciola i Papieza" uwazam za niefortunne i zobowiazujace w przyszlych w sprawach panstwo - Kosciol. Byloby bardziej stosowne, gdyby poczekano do stanu spoczynku.

Zlych wiadomosci jest wiecej niz dobrych. Zaliczam do nich strajk w Jastrzebskiej Spolce Weglowej i dalsze, ktore nas czekaja. Nikt nie kwestionuje prawa do strajku, w Polsce panuje nierownowaga na korzysc pracodawcow wzgledem pracobiorcow, ale w gornictwie to nie jest takie oczywiste.

Ustepstwa premier Kopacz wobec gornikow zostaly potraktowane jako oznaka slabosci (bo tak jest). Jak slusznie pisze Tomasz Lis w "Newsweeku", Polsce grozi koalicja silnych, sluzaca dojeniu panstwa i wlasnie slabszych. Piotr Duda i Solidarnosc zachecaja do strajkow ze wzgledow politycznych, ciesza sie w tym poparciem opozycji. Wykorzystuja zrozumiale niezadowolenie, ale nie wskazuja, skad wziac na zaspokojenie roszczen gornikow, kolejarzy, pielegniarek, energetykow. Od samej zmiany wladzy, ktora w koncu nastapi, pieniedzy nie przybedzie, a do bolesnych reform nie widac chetnych.

Fatalne wiadomosci z Ukrainy, konca nie widac. Watpie, by czwartkowe spotkanie ministrow spraw zagranicznych UE cos wyjasnilo.

Daniel PASSENT

 

-Koniec Religia.tv

DUSZA Z CIALA ULECIALA

Reklamowano ja jako "telewizje z dusza" i "katolickie Discovery". Ale padla, a moze trzeba powiedziec: pozwolono jej upasc. To zla wiadomosc.

To byl kanal wielofunkcyjny: ewangelizowal, ale nie polowal na dusze, a jednoczesnie snul barwna opowiesc o tym, czym jest religia i jakie potrzeby moze zaspokoic ku dobru wspolnemu.

Ani Kosciol instytucjonalny, ani media publiczne nie zdolaly stworzyc oddzielnego kanalu telewizyjnego tak pomyslanego. Wydawalo sie, ze luke jakos wypelni nadawca prywatny - grupa ITI. Religia.tv wystartowala pod koniec 2008 r. pod dyrekcja ksiedza dziennikarza Kazimierza Sowy, znanego i lubianego goscia mediow swieckich. Przez piec lat dyrektorem programowym byl Szymon Holownia, autor prekursorskich religijnych talk-shows otwartych na ludzi roznych przekonan. W 2013 r. kanal przestal produkowac wlasne programy. Pod koniec 2014 r. szef ITI zapowiedzial, ze zostanie zamkniety, gdyz nie osiagnal zakladanych wynikow ogladalnosci i rentownosci. Misja publiczna w korporacji medialnej musiala ustapic przed logika komercyjna. Zrozumiale, ale przykre.

Koniec Religii.tv ucieszy tych, ktorzy podejrzewali, ze ma ona byc odtrutka na media o. Rydzyka. A takze dogmatycznych antyklerykalow, dla ktorych wszystko, co ma jakikolwiek zwiazek z religia i Kosciolem, powinno zniknac ze strefy publicznej. Lecz zmartwi te czesc widowni, ktora znala i cenila wielki dorobek kanalu: filmy, pluralistyczne programy publicystyczne, otwarte studia na tematy duchowe i etyczne.

Religia.tv stwarzala mozliwosc wyboru miedzy medialnymi przekazami na tematy koscielno-religijne. Ta mozliwosc jest dzis stracona. Na rynku telewizyjnym zostaje glownie przekaz poddany wladzy i inspekcji koscielnej.

Katolicyzm polski stracil narzedzie ewangelizacji wolne od upartyjnienia i zajadlosci, a polska oswiata publiczna cenna pomoc w rzetelnej edukacji religijnej i etycznej. Szefem zespolu nowej ewangelizacji przy Konferencji Episkopatu Polski jest bp Grzegorz Rys. Czesto bywal gosciem Religia.tv. Ksieze Biskupie, czy Ci nie zal?

Adam SZOSTKIEWICZ

 

Cztery osoby w szpitalu

EGZORCYZMY W LUBELSKIM MIESZKANIU

Cho­ro­ba psy­chicz­na, nar­ko­ty­ki czy ope­ta­nie? Jeden ze swiad­kow opo­wia­da o wrza­skach i rzu­ca­niu przed­mio­ta­mi. Po­go­to­wie przy­zna­je, ze na miej­sce mu­sia­lo wy­slac do­dat­ko­we ka­ret­ki.

Czte­ro­oso­bo­wa ro­dzi­na tra­fi­la do szpi­ta­la.

To bylo cos strasz­ne­go. W miesz­ka­niu bylo mal­zen­stwo i dwoj­ka ich dzie­ci: na­sto­lat­ka i dwu­dzie­sto­kil­ku­let­ni syn - opo­wia­da jeden ze swiad­kow zda­rze­nia. - Tam od­by­wa­ly sie ja­kies eg­zor­cy­zmy. Mo­dli­twy bylo sly­chac juz od godz. 14-15. Po­li­cja zo­sta­la po­wia­do­mio­na ok. godz. 23.30. Przy­je­cha­la tez straz po­zar­na i czte­ry ka­ret­ki po­go­to­wia. Cale miesz­ka­nie bylo za­la­ne woda, a lu­dzie wy­gla­da­li strasz­nie. Mlode osoby ra­tow­ni­cy wy­no­si­li na no­szach. Za­row­no chlo­pak, jak i dziew­czy­na byli nie­przy­tom­ni. Oj­ciec strasz­nie krzy­czal, rzu­cal sie.

- Mie­li­smy zglo­sze­nie od sa­sia­dow, ze w tym miesz­ka­niu dzie­ja sie ja­kies dziw­ne rze­czy, sly­chac krzy­ki, tlu­cze­nie roz­nych przed­mio­tow - po­twier­dza Zdzi­slaw Ku­le­sza, dy­rek­tor Wo­je­wodz­kie­go Po­go­to­wia Ra­tun­ko­we­go SP ZOZ w Lu­bli­nie. - Naj­pierw po­je­cha­la tam jedna ka­ret­ka po­go­to­wia. Za­lo­ga po­pro­si­la o wspar­cie, wiec na miej­sce po­je­cha­ly ko­lej­ne trzy.

Po­li­cja nie zdra­dza szcze­go­low piat­ko­wej in­ter­wen­cji na jed­nym z lu­bel­skim osie­dli. - Zglo­sze­nie do­ty­czy­lo za­klo­ca­nia ciszy noc­nej. Osoby, ktore prze­by­wa­ly w miesz­ka­niu, zo­sta­ly prze­wie­zio­ne do szpi­ta­la - in­for­mu­je kom. Re­na­ta Laszcz­ka-Ru­sek z Ko­men­dy Wo­je­wodz­kiej Po­li­cji w Lu­bli­nie.

Pomogli strazacy

- Po­li­cjan­ci nie mogli do­stac sie do srod­ka, dla­te­go we­zwa­li nas na miej­sce. Stra­za­cy we­szli do srod­ka przez bal­kon, wy­wa­zy­li okno - mowi bryg. Mi­chal Ba­dach, rzecz­nik Ko­men­dy Miej­skiej PSP Lu­blin.

Z na­szych in­for­ma­cji wy­ni­ka, ze ro­dzi­na tra­fi­la do trzech roz­nych szpi­ta­li w Lu­bli­nie, m.?in. przy ul. Abra­mo­wic­kiej. - Nie udzie­la­my zad­nych in­for­ma­cji na ten temat - ucina Je­re­mi Kar­wow­ski, rzecz­nik Szpi­ta­la Neu­rop­sy­chia­trycz­ne­go w Lu­bli­nie.

Czy pa­cjen­ci lub ro­dzi­ny pa­cjen­tow, kto­rzy tra­fia­ja do szpi­ta­la, py­ta­ja o od­pra­wie­nie eg­zor­cy­zmu?

- Takie sy­tu­acje sie zda­rza­ja - po­twier­dza Kar­wow­ski. - Ale nigdy nie od­by­wa sie to w szpi­ta­lu, pod­czas le­cze­nia pa­cjen­ta - pod­kre­sla. - Le­ka­rze nie maja jed­nak nic prze­ciw­ko temu, aby ro­dzi­ny kon­tak­to­wa­ly sie z ksiez­mi. Jesli ktos jest re­li­gij­ny, to nie mozna mu ta­kich kon­tak­tow z du­chow­ny­mi od­mo­wic.

I do­da­je: - Dr Marek Do­man­ski, dy­rek­tor ds. lecz­nic­twa na­sze­go szpi­ta­la i le­karz psy­chia­tra z wie­lo­let­nia prak­ty­ka, nigdy nie spo­tkal z przy­pad­kiem ope­ta­nia. Za­cho­wa­nie pa­cjen­tow bylo spo­wo­do­wa­ne cho­ro­ba psy­chicz­na.

Tym­cza­sem w week­end w Wa­wol­ni­cy eg­zor­cy­sta ks. in­fu­lat Jan Pe­ziol (msze o uzdro­wie­nie duszy i ciala od­by­wa­ja sie tam w kazda 4. so­bo­te mie­sia­ca) prze­strze­gal mlo­dziez przed prak­ty­ka­mi okul­ty­stycz­ny­mi, pod­czas kto­rych cze­sto do­cho­dzi do ope­tan.

Podal przy­klad z ostat­nich dni z te­re­nu ar­chi­die­ce­zji lu­bel­skiej.

- Ksiadz opo­wia­dal, ze cala ro­dzi­na prze­je­cha­la z mloda dziew­czy­na, na­sto­lat­ka - re­la­cjo­nu­je jedna z uczest­ni­czek so­bot­nie­go na­bo­zen­stwa. - Ksiadz mo­dlil sie nad nia i od­pra­wil eg­zor­cyzm. Po ja­kims cza­sie oka­za­lo sie, ze cos nie­do­bre­go w dal­szym ciagu z ta dziew­czy­na sie dzie­je.

Z nami ks. Pe­ziol nie chcial na ten temat roz­ma­wiac. - Jesli cho­dzi o moja po­slu­ge eg­zor­cy­stycz­na, obo­wia­zu­je mnie ta­jem­ni­ca - mowi eg­zor­cy­sta. - Nigdy nie bylem w domu tej ro­dzi­ny. Chyba byl tam oj­ciec kar­me­li­ta - do­da­je.

 

DZIEWCZYNA NA MORZU (listy)

 

Siemanko,

Gdyby "Dziewczyna z morza" zainteresowana byla garscia powaznych uwag starego matrosa przekazanych prywatnie, to prosze o kontakt Szkoda dziewczyny, moze warto Jej pomoc?

Z powazaniem

kpt at

 

Witaj  Drogi Gargamelu,

Nasza  mlodsza  Kolezanka ("Dziewczyna na morzu") albo  ma klopot ze soba,  albo pecha  ze  spotkala  na  swojej  zawodowej drodze  ludzi takich jakich spotkala.

Widze natomiast  duzy brak konsekwencji  w prezentowanej przez  Pania Oficer opinii.

Bo niby jak to jest ze  zacytuje

..." zostaje Chieffem czy Kapitanem.

Ale nadal pozostaje tchorzem,".... NADAL !!!!

To znaczy ze jako mlody Oficer  byl tchorzem ,taki trafil do Szkoly Morskiej i taki trafil  na  statek , wiec to chyba  nie jest to efekt ani jego awansu ani doswiadczenia  - jak sadze.

Zastanawia mnie  jaka  to definicje  tchorza  ma Pani Oficer na mysli?

Czy tchorzem jest ten ktory na przyklad  "ucieka"  od  zlych pogod nie walczac  z zywiolem  jak przystalo na "prawdziwego" twardziela ?

A moze ten ktory odsyla do domu  zaloganta  po pierwszej zawodowej wpadce lub niesubordynacji  nie  czekajac  na  "nastepny raz"  bo sie BOI potencjalnych nastepstw ....

A moze  tchorz  to ten  co  wbrew  szemranej opinii nie  zgadza sie  na awans  ogolnie  lubianego/lubianej  lecz niedouczonego/nej  Oficera/Pani Oficer?

A moze to ktos  kto kto konsekwentnie   nalega  na promocje

Oficera/Mechanika  doceniajac  jego doswiadczenie i  zangazowanie  w pracy , a niekoniecznie jest lubiany  przez  zaloge szeregowa  bo poprostu  wiele od nich  WYMAGA!!!

Zakres takiej definicji jest bardzo szeroki .

Sam mialem  wspaniala  okazje  pracowac kiedys  z Kobieta  , jedna  z najlepszych OSOB na stanowisku Chiefa  Oficera jakie spotkalem.

Dzis juz bardzo szanowana  Pania Kapitan  i chyle  czolo przed jej zangazowaniem , doswiadczeniem , wiedza  i podejsciem  do obowiazkow sluzbowych.

A jak  sie ma  odwaga  "Dziewczyny na morzu "  do faktu podpisania swego listu  jakims  nickiem  zamiast imieniem i nazwiskiem ?

Droga  mlodsza kolezanko  czy po awansie na  Chiefa - NADAL  bedzie Pani tchorzem?....

Pozdrawiam  serdecznie

Capt. Roman Manczyk

m/v  Dole America

 

Litosciwy nam Gargamelu!

Najlepiej byloby cos madrego zacytowac, ale po przeczytaniu maila od "Dziewczyny z morza" mam tylko jedno do powiedzenia: o ja pierdole!

Normalnie moje jaja zostaly zmiazdzone listem tej mlodej damy.

Moje szczescie polega na tym, ze bedac kapitanem plci meskiej nie mialem szczescia spotkac potwora w wydaniu jak sadze mlodej dziewczyny i to bez wzgledu na okolicznosci.

Nie drukuj nam takich listow, bo powtarzajac po koledze "mientkiej fai", wiesz czego nam trzeba -  w koncu od 10 lat Jestes z nami.

Nie sprobuje komentowac Jej listu, powiem tylko ze mam 3 corki, a najstarsza jest oficerem pokladowym (ma 25 lat), byla u mnie na statku dwukrotnie po kilka miesiecy jako kadet i zawsze cieplo wyraza sie o spotkanych na jej drodze kariery "chlopakow z morza", z filipinami wlacznie....

Pozdrawiam,

Kpt.Michal Pawlowski

Gargamel: nie moge wstrzymac sie od komentarza. Z ta corka- kadetem na Twoim statku- tos zapial, Michasiu, jak mlody kogucik, bo wcale  nie dziwota, ze "zawsze cieplo wyraza sie o spotkanych na jej drodze do kariery chlopakach z morza, z Filipinami wlacznie" No bo kto na burcie podskoczy corce Starego, kto zechce mu podpasc? Rosjanie mowia w takich

przypadkach: "nie walaj duraka"- nie udawaj glupiego! Oj Misiu, Misiu...

 

SPORT

 

- Pilka reczna. Mecz niczym wojna

Polska sprawila niespodzianke, pokonujac Chorwacje 24:22, i awansowala do polfinalu mistrzostw swiata. W piatek gramy z Katarem.

Nieco ponad dziesiec sekund przed koncem Michal Jurecki podal pilke, uniosl rece w gore i podczas gdy koledzy jeszcze przez kilka chwil musieli udawac, ze atakuja, on spokojnie sie odwrocil i zaczal isc w kierunku bohatera spotkania Slawomira Szmala. Padli sobie w ramiona, sedzia odgwizdal koniec meczu, a na parkiecie zawodnicy w bialo-czerwonych koszulkach rozpoczeli taniec radosci. Polska w polfinale mistrzostw swiata - w piatek zmierzy sie z gospodarzem turnieju i najwieksza sensacja Katarem.

Dzis chwile bedziemy swietowac, oczywiscie przy herbatce z mieta, w koncu jestesmy w Katarze, tu nie ma alkoholu. Ale od rana znowu czeka nas ciezka praca i maksymalna koncentracja - mowil rozesmiany Bartosz Jurecki.

Hustawka nastrojow byla niesamowita. Potrafilismy prowadzic trzema bramkami, ale potrafilismy tez te przewage roztrwonic. Przegrywalismy trzema bramkami, ale potrafilismy jakims nadludzkim wysilkiem i kapitalna gra w obronie rywali dogonic. Potrafilismy ustawic taki mur w obronie, ze najlepszy chorwacki zawodnik Domagoj Duvnjak w pierwszej polowie nie mogl oddac ani jednego skutecznego rzutu. Potrafilismy jednak takze doprowadzic do tego, ze Duvnjak zdobywal cztery bramki z rzedu i Chorwaci wychodzili na prowadzenie. Potrafilismy dlugo nie lapac kar, potrafilismy tez jednak w kluczowym momencie, gdy w koncu dopadlismy przeciwnikow i doprowadzilismy do remisu 19:19, dostac dwie dwuminutowe kary i grac w czterech przeciwko szesciu. Potrafil jednak Mariusz Jurkiewicz w takiej sytuacji fantastycznie rzucic z biodra przepiekna bramke.

Cichym bohaterem tego meczu byl Piotr Chrapkowski, ktorego trzy trafienia zwienczyly szalencza pogon Polakow po bardzo kiepskim poczatku drugiej polowy. - My nawet przez chwile nie stracilismy wiary w to zwyciestwo. Wiedzielismy, ze Chorwaci rozpoczna bardzo mocno, i tak sie stalo. Odrobili dwie bramki straty z pierwszej czesci meczu i wyszli na prowadzenie. Ale szybko opanowalismy nerwy i wciaz wierzylismy, ze ich dogonimy - mowil po meczu Kamil Syprzak, ktory wygladal, jakby stoczyl najciezsza bitwe swojego 23-letniego zycia. Bolal go kazdy miesien i kazda czesc ciala. Trzymal sie za plecy i ledwo powloczyl nogami. To wlasnie Syprzak odzyskal dla Polski prowadzenie trzy minuty przed koncem, gdy zlapal wysokie podanie od Michala Jureckiego i rzucil nie do obrony.

Takiej walki reprezentacja Michaela Bieglera nie musiala stoczyc juz od dawna. W jednej z pierwszych akcji Karol Bielecki dostal cios w twarz.

Ot tak, na przywitanie i zeby nie chcialo mu sie juz za blisko podchodzic w dalszej czesci meczu. Zelijko Musa pokazywal zreszta zawodnikowi Vive Kielce, ze jesli ma jakies pretensje, moga je sobie wyjasnic poza parkietem. Apogeum nastapilo jednak pod koniec pierwszej polowy, gdy Polacy prowadzili dwiema bramkami. Kamil Syprzak zostal powalony na ziemie przez Igora Vori, a chwile pozniej chorwacki obrotowy jeszcze poprawil, przyciskajac dlonia glowe naszego zawodnika do parkietu. Natychmiast z piesciami rzucil sie na niego Bartosz Jurecki.

Kluczowych i magicznych momentow bylo kilka. Przede wszystkim fantastyczna koncowka w wykonaniu Szmala. ?- Gdy Kasa wybronil pilke na mniej niz minute przed koncem, juz wiedzialem, ze ich mamy - twierdzi starszy z braci Jureckich. Gdy dziesiec minut przed koncem Adam Wisniewski zaliczyl przechwyt, zanim podal do kolegi, zdazyl jeszcze podniesc reke w gescie triumfu, a kontra Polakow zakonczyla sie trafieniem Syprzaka i odzyskaniem prowadzenia przez bialo-czerwonych.

Niezwykle istotny byl tez przechwyt Chrapkowskiego w 28. minucie, po ktorym zyskalismy dwie bramki przewagi. A kibice z pewnoscia jeszcze dlugo beda dyskutowac o bramce, ktora Przemyslaw Krajewski (po podaniu od Szmala) wykonczyl rzutem zza plecow. Tak gra jedna z czterech najlepszych druzyn swiata.

Piotr ZELAZNY

(Dzien dobry -tu Polska" oprac. na podstawie "Gazety Wyborczej", "Rzeczpospolitej", "Polityki", TVN24 i OnetPl)

 

Wpisz treść wiadomości.
Wpisz swój adres email.Przepisz kod z obrazka.