http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

DZIEN DOBRY- TU POLSKA

Rok XIII nr 42(3588) 11 lutego 2016 r.

 

Cos tu, kurwa, nie zagralo...

- "Patrzymy i widzimy, ze ta stocznia zaczyna sie odbudowywac. Baltycki Park Nowych Technologii, ktory tam powstal, Park Konstruktorow - to wszystko sa rozwiazania nowoczesne, ktore beda tworzyc podwaliny pod nowa stocznie" -wychwalal  Prezydent Duda w 90- lecie Gdyni inicjatywy i dokonania Teresy Kaminskiej, dotychczasowej prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. I nie wiedzial, biadaczek, ze jego wlasna partia (PiS, jakby sie kto pytal) dwa dni wczesniej... wypierdolila pania Terese z roboty. Cos tu, kurwa, nie zagralo na personalnych laczach. Ale nie dziwota, skoro w tej wlasnie dziedzinie w PiS-ie ruch teraz niebywaly. Wystarczy przeczytac dzisiejsza gazetke. Do czego zacheca-

Wasz:

Gargamel Ucieszony Ogromnie

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

http://www.maritime-security.eu/

http://MyShip.com

 

GAZETKA NIE DOSZLA - MAILUJ: piotr.dobaczewski@pds.sos.pl

 

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.

Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436 Konieczny dopisek "Smerfny Fundusz Gargamela"

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452 (format IBAN) wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479 (format IBAN) wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504 (format IBAN)

BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka Konieczny dopisek "Smerfny Fundusz Gargamela Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, numer KRS 0000124837 cel szczegolowy: Smerfny Fundusz Gargamela.

Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac koniecznie Smerfny Fundusz Gargamela) lub klikajac na www.liver.pl banner "wesprzyj nas".

 

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza. Warszawska gielda w coraz glebszym dolku...

Dolar: 3.9383 PLN     Euro:  4.4366 PLN      Frank szw.: 4.0445 PLN

Funt: 5.7095 PLN  Gielda 10.02.2016 r.   godz. 17.00   WiG 43858.58

(-0.34%)    WiG30 1967.72  (-0.50%)

Kantor Gdansk, ul. Heweliusza 1a  SKUP- Dolar: 3.88 PLN      Euro: 4.38

PLN     Funt: 5.65 PLN

Kantor Szczecin, ul. Krolowej Jadwigi 12  SKUP- Dolar: 3.92 PLN

Euro: 4.41 PLN       Funt:  5.68 PLN

 

Pogoda w kraju

Na zachodzie przelotny padal. W pozostalych regionach deszcz ze sniegiem i snieg. W gorach dosypie do 5 cm swiezego sniegu.

Temperatura od 3 st. C na Suwalszczyznie do 7 st. C na Dolnym Slasku.

 

Na dobry dnia poczatek

Nie klocimy sie z bratem tylko kulturalnie spieramy. Raz on spierze mnie, innym razem ja jego.

(Nad. Piotr Nowalany)

 

Zrezygnowal po jednym dniu urzedowania

GDZIE TKWI SEKRET NAGLYCH DYMISJI PiS W SPOLKACH SKARBU PANSTWA Mariusz Kaminski zrezygnowal ze stanowiska szefa Polskiego Holdingu Obronnego po jednym dniu urzedowania. Podobnie krotka kadencje mial Boguslaw Kowalski w PKP. Na czym polega sekret jednodniowych nominacji?

Polska rzadzi Komitet Polityczny PiS. W centrali PiS przy ul.

Nowogrodzkiej minister Jackiewicz musi uzgadniac wszystkie sprawy kadrowe. Zajmuja sie tym najbardziej zaufani ludzie prezesa: Adam Lipinski, Joachim Brudzinski i Mariusz Blaszczak. Kaczynski czasem musi interweniowac, jak po wpadce z nominacja na prezesa Grupy PKP Boguslawa Kowalskiego. Po dwoch dniach prezes PKP musial podac sie do dymisji, kiedy padl zarzut o wspolprace z SB w czasach PRL i zrobila sie medialna afera.

- Prezes sie wsciekl. A kiedy dowiedzial sie, ze Kowalskiego rekomendowal na to stanowisko Krzysztof Tchorzewski, zakazal mu podejmowania jakichkolwiek decyzji kadrowych - mowi jeden z ludzi z Nowogrodzkiej.

Na rewolucji kadrowej stara sie skorzystac byly rzecznik PiS Adam Hofman. Wyrzucony z partii za afere madrycka przeszedl z kolegami do biznesu i wykorzystuje bliskie relacje z wplywowymi politykami, by lokowac swoich ludzi w spolkach Skarbu Panstwa. Sprzyja mu fakt, ze kiedys budowal w partii swoja frakcje, mlodych, przebojowych (i

rozrywkowych) politykow. Nie wszyscy wylecieli z PiS. Najwazniejsze, ze nie wylecial Dawid Jackiewicz, jedyny ocalaly uczestnik wyprawy madryckiej. Sygnalem, ze Hofman prowadzi wlasna polityke personalna, jest chocby nominacja Roberta Pietryszyna na wiceprezesa PZU.

Pietryszyn chce sie sprawdzic w ubezpieczeniach, wczesniej sprawdzil sie jako wierny przyjaciel Hofmana, ktoremu pozyczal spore pieniadze. Na Nowogrodzkiej Hofman i koledzy, ktorych rozprowadza, zyskali juz ironiczna nazwe zlotych chlopcow PiS. To oczywiscie nawiazanie do zlotych chlopcow PO (Rosol, Dzieba, Wawrzynowicz), ktorzy podobna polityke personalna uprawiali za czasow poprzedniego rzadu. Prezesa takie skojarzenia denerwuja, dlatego niektorzy na Nowogrodzkiej nie wroza Hofmanowi wielu kadrowych sukcesow."

Minister Dawid Jackiewicz stara sie realizowac takze wlasna polityke personalna, co przy tak wielu grupach interesow nie jest latwe. Z sukcesem udalo mu sie przeforsowac Remigiusza Nowakowskiego na prezesa koncernu Tauron, takze dlatego, ze mial wsparcie ziobrystow. Ale juz nominacja Malgorzaty Zaleskiej na stanowisko prezesa Gieldy Papierow Wartosciowych zakonczyla sie spora awantura, gdy okazalo sie, ze minister nie skonsultowal tej nominacji i nie mial jej na karteczce.

- Jackiewicz funkcjonuje w systemie karteczkowym. Dostaje wypisane nazwiska osob uzgodnionych do obsadzenia i musi dla nich znalezc stanowiska. Politycy chcacy lokowac swoich ludzi docieraja na Nowogrodzka i tam negocjuja. Chodzi o precyzyjne ustalenie, kto jest od kogo, jakie sa granice wplywow. Dla grupy slasko-malopolskiej (Szydlo,

Tobiszowski) coraz wiekszym problemem jest forsowanie przez Lipinskiego i Jackiewicza rodakow z Dolnego Slaska. Ministerstwo Skarbu Panstwa, jako biuro dla poszukujacych dobrze platnej pracy, bedzie funkcjonowac jeszcze kilka miesiecy. Plan zaklada, ze w tym roku ma zakonczyc dzialalnosc. Wladza nad spolkami sektora paliwowo-energetycznego przejdzie we wladanie ministra energii, a z pozostalych stworzona zostanie Polska Grupa Narodowa. Bedzie to rodzaj koncernu, czy raczej odpowiednik koreanskiego czebolu. PiS ma koncepcje laczenia wszystkiego w grupy i koncerny, co daje mile poczucie wielkosci. Jednoczesnie stwarza iluzje, ze jak ktos bedzie to trzymal w jednym reku, to wszystkiego upilnuje. Ta jedna reka ma trzymac jednak nie Jackiewicz, lecz jego zastepca Filip Grzegorczyk, na barkach ktorego juz dzis spoczywa duza czesc ministerialnych obowiazkow.

Najwazniejsza osoba w gospodarce pozostanie oczywiscie Jaroslaw Kaczynski. To superkadrowiec. Dzis tymi sprawami zajmuje sie z rzadka, poza najpowazniejszymi przypadkami (jak np. nominacja Wojciecha Jasinskiego na prezesa Orlenu). Wydaje tez ogolne wskazowki, na przyklad, by ograniczyc wynagrodzenia prezesow w spolkach Skarbu Panstwa. Jednak dla Kaczynskiego posady w panstwowych spolkach maja zupelnie inne znaczenie niz dla jego wspolpracownikow.

Prezes mysli nie jak zmienic gospodarke Polski, ale jej system polityczny. By to zrobic, musi zmienic konstytucje, ale na razie nie dysponuje potrzebna wiekszoscia glosow w Sejmie. Dlatego liczy na przejecie Kukiz'15 i na rozbicie PO. Ma nadzieje, ze pomoga mu w tym sluzby specjalne, prokuratura oraz komisja sledcza rozpracowujace afere hazardowa. Ta wydaje sie politykom PiS najbardziej obiecujaca. Bo afera podsluchowa ma podobno za slaby potencjal. Jedni sie przestrasza, inni dadza kupic. I wiekszosc jakos sie uzbiera. Trwa poszukiwanie chetnych.

Cena nie gra roli. - Beda chcieli PGNiG, dostana. PZU? Prosze bardzo.

KGHM? Nie ma sprawy. Dostana wszystko, czego zazadaja. Jesli tylko zapewnia wiekszosc konstytucyjna.

Adam  GRZESZAK

 

Niepowtarzalne cechy dzialaczy PiS

KOD PISU

Patrze z przykroscia i zazenowaniem na wielu, zapewne rozsadnych dzialaczy PiS, jakie wykonuja logiczne wygibasy, aby pozostac w kregu smolenskiej wiary i nie wyjsc na cynika lub szalenca.

Przez lata pisalismy, jak widac z umiarkowanym sukcesem, ze partia nazywajaca sie Prawo i Sprawiedliwosc to nie jest normalne ugrupowanie polityczne, nawet na tle najbardziej radykalnych i marginalnych partii europejskich. W dzisiejszych czasach trudno znalezc formacje polityczna, ktorej lider pelnilby zarazem role faktycznego wlasciciela partii, jedynego stratega, duchowego guru, kogos w rodzaju naczelnego kaplana, czy tez hipnotyzera, zarzadzajacego zbiorowymi emocjami. Trudno wskazac jakas inna partie, ktorej fundamentem bylyby mity, obsesje, bardzo szczegolna - gleboko pesymistyczna i mroczna - wizja swiata, historii, ludzkiej natury.

To nie jest tak, ze wszyscy dzialacze, a jeszcze bardziej wyborcy tej partii, sa jakimis mentalnymi klonami prezesa; oczywiste, ze przylaczyli sie do PiS z roznych powodow, bo w III RP czuli sie skrzywdzeni, oszukani, rozczarowani sposobem dzialania instytucji panstwa i rzadzacych politykow, bo ignorowano ich oczekiwania, plany, pomysly, emocje, bo chetnie przyjeli obietnice zmiany i poprawy.

Ale PiS otrzymuje sie w pakiecie. Mowiac symbolicznie: glosowales na Andrzeja Dude i Beate Szydlo, dostajesz Ziobre i Macierewicza, 500 zl na dziecko okazuje sie spakietowane ze sprawa smolenska; nie ma jednego bez drugiego, takze trzeciego (Trybunal Konstytucyjny), czwartego (przejecie

mediow) itd. Ale katastrofa/zbrodnia smolenska w tym pakiecie zajmuje miejsce centralne.

Dla lidera PiS to sprawa gleboko osobista, z ktorej wszakze nie zawahal sie uczynic narzedzia politycznego. Mnostwo ludzi pisalo o tym, jak katastrofa smolenska stala sie "mitem zalozycielskim" PiS, jak miesiecznice pelnily role spoiwa i mobilizacji elektoratu, jak zespol Antoniego Macierewicza wytwarzal teorie spiskowe, zmieniane nastepnie w sugestie zbrodni popelnionej przez politycznych rywali. Ale istnieje jeszcze jedna wazna funkcja "smolenskiego zamachu": otoz jest to swoisty test lojalnosci dla dzialaczy PiS. Uznanie - wbrew wszelkim danym, opiniom najlepszych polskich ekspertow, wbrew wlasnemu rozsadkowi, zmyslom i intuicji - ewidentnej lotniczej katastrofy za zamach, wymaga przekroczenia pewnej granicy racjonalnosci i wstydu. Potwierdza gotowosc do przyjecia zgola kazdego absurdu i bredni, jesli wymaga tego partia i prezes. Od tego momentu mozesz sie uwazac za czlonka organizacji.

Patrze z przykroscia i zazenowaniem na wielu, zapewne rozsadnych dzialaczy PiS, jakie wykonuja logiczne wygibasy, aby pozostac w kregu smolenskiej wiary i nie wyjsc na cynika lub szalenca. Mamy tam wszystkie formy racjonalizacji: ze przeciez do konca nie wiadomo; ze nie wszystkie okolicznosci zostaly wyjasnione (jakby kiedykolwiek bylo to mozliwe); ze liczne dowody sa niedostepne lub zaginely; ze nie osadzono winnych - slowem wszystko, byle nie przyznac, ze przebieg katastrofy, jej techniczne, ludzkie, pogodowe przyczyny sa, niestety, oczywiste i rozpoznane w najdrobniejszych mozliwych do ustalenia szczegolach.

Klamstwo smolenskie nalezy do podstawowego kodu PiS, organizujacego i wylaczajacego te zbiorowosc z 70-80-procentowej reszty niewierzacych.

Ale sa takze inne elementy tego kodu. Nie mozna byc wplywowym, zwlaszcza ogolnopolskim dzialaczem PiS, jesli nie jest sie nieustannie obrazanym i obrazonym. Nie mozna wobec przeciwnikow okazywac litosci, wspolczucia czy zrozumienia - wszyscy spoza naszej organizacji to ludzie podli, zli, kierujacy sie wylacznie najnizszymi motywami (koryto, kasa, przywileje), w dodatku genetycznie uszkodzeni, po rodzicach czy dziadkach z Wehrmachtu, partii komunistycznej, z UB lub z PRL.

Nawet pani premier, osoba sprawiajaca wrazenie rzeczowej i lagodnej, musiala zlozyc deklaracje pogardy wobec opozycji i KOD. Kolejny kod rozpoznawczy, haslo przynaleznosci do grupy, to w sytuacji jakiegokolwiek sporu natychmiastowe - sprzeczne z "normalnymi" regulami wychowania czy tzw. wspolzycia spolecznego - sieganie po najciezsze, ostateczne slowa, w erze przedpisowskiej nieslychanie rzadko obecne publicznie. Gestapo, stalinizm, hanba, zbrodnia, zdrada, agentura, targowica, zaprzanstwo, nikczemnosc - jesli gdzies padaja takie slowa, mozna sie zalozyc, ze wypowiada je polityk PiS. Tez zabawnie bylo patrzec jak kulturalny "genetycznie" pan Gowin skladal partii slowna lojalke, uzasadniajac stalinowskie pochodzenie lidera KOD.

Tych wierszy pisowskiego kodu, specyficznych i niepowtarzalnych cech tej partii jest wiecej. Wyrosla w naszym kraju polityczna mutacja wzbudzajaca dzis w Europie zywe zainteresowanie polaczone ze zdumieniem.

Namawialbym kazdego, kto moze, aby poszukal gdzies wsrod znajomych czy w rodzinie dzialacza lub wyborce PiS i probowal z nim rozmawiac, jakos przekonac, ze Smolensk to byla lotnicza katastrofa, a my nie jestesmy potomkami bezpieki i gestapo, zlodziejami i zdrajcami. Kazdy nawrocony lub chocby watpiacy pisowiec jest wiecej wart niz trzech nienawroconych.

To akurat taki zart, bez obrazy.

Jerzy BACZYNSKI

 

Kto da wieciej?

PO CHCE 500 ZL NA KAZDE DZIECKO

Teraz Platforma chce, zeby pieniadze dostali wszyscy rodzice na kazde dziecko, bez zadnego kryterium dochodowego.

Nie jestem entuzjasta programu 500 plus w wersji kanonicznej, czyli pisowskiej, tym bardziej nie podoba mi sie jego platformerski klon.

Rzadzaca przez osiem ostatnich lat Platforma chce, by pomysl kosztowny uczynic jeszcze kosztowniejszym - bo 500 zl mieliby dostac wszyscy rodzice na kazde dziecko, bez zadnego kryterium dochodowego.

Co zabawne, jeszcze pare chwil temu PO krytykowala projekt PiS jako rujnujacy dla budzetu, po czym zglosila wersje dwukrotnie drozsza.

Nawiasem mowiac, nie zazdroszcze partyjnemu think-tankowi, ktoremu trudno pewnie nadazyc z produkcja aktualnych ekspertyz.

Platforme, i slusznie, skrytykowali komentatorzy - za gwaltowna zmiane pogladow, za populizm, za styl, w jakim zglosila swoj projekt.

Ale do takiej PO pewnie sie trzeba bedzie przyzwyczaic, bo zwrot w sprawie 500 plus zwiastuje po prostu zmiane kursu. Liderzy Platformy - niektorzy nazwa to topornym cynizmem, inni godna podziwu elastycznoscia - przeszli wlasnie do twardej populistycznej opozycji.

Nie wiaza wielkich nadziei z protestami w sprawie Trybunalu, uwazaja natomiast, ze PiS wywroci sie na 500 plus. - W tym samym bloku trzy rodziny dostana po 500 zl, a cztery nie. O tym sie bedzie mowilo na kazdym placu zabaw w Polsce - przekonuje polityk Platformy.

Jego zdaniem PiS uwolnil gigantyczne emocje, nad ktorymi trudno mu bedzie zapanowac, zwlaszcza ze partia Jaroslawa Kaczynskiego juz polityczne zyski z programu skonsumowala, a teraz moze tylko tracic.

- Niektore rodziny juz wziely chwilowki na poczet tych obiecanych pieniedzy. Oczekiwania sa gigantyczne, nie moglismy z tym walczyc - dodaje moj rozmowca z PO.

Platforma, zglaszajac ksiezycowy pomysl, chce powalczyc o ubozszych wyborcow, ktorych zgubila w ostatnich latach. W tym samym celu i w podobnym stylu bedzie zwalczala podatek od handlu, ktory uderza w male polskie sklepy.

Platforma porzuca lemingowo-warszawski Wilanow - i zwraca sie ku prowincji. Chce uniknac pulapki Unii Demokratycznej, ktora nawet w opozycji zachowywala sie, jakby to ona odpowiadala za budzet, natomiast z przyjemnoscia te niewdzieczna role odda Ryszardowi Petru.

Pytanie brzmi, czy w "Polsce B" sa jacykolwiek stesknieni za Platforma wyborcy.

Wojciech SZACKI

 

KACIK KAPITANA SMERFA

Witaj Gargamelu

Ten list poswiece filmowi polskiemu Karbala. Film niezly i z przeslaniem, a nawet kilkoma. Po pierwsze- przez dlugi czas sprawa Karbali byla scisle tajna i wszelkie wypowiedzi w temacie byly zagluszane przez sluzby. Wedlug filmu kinowego, bo tak zazadal wielki brat- znaczy USA- jak by ktos mial watpliwosci. Wedlug nieoficjalnych zas przekazow (z angielska URBAN

LEGEND)

sytuacja byla taka, ze oddzial polsko-bulgarski mial wspierac oddzialy lokanej armii broniacej ratusza w Karbali. Bylo lokalne swieto i powstancy muzulmanscy postanowili pokazac sile, wiec  zdobyc ten ratusz. Lokalne wojsko dalo radosnie noge i obiektu, ktorego mialo bronic 400 ludzi, bronilo 80ciu.

Jak mowie, ja tam nie bylem tylko pisze, co moje brudne, plugawe ucho podsluchalo tu i tam. W kazdym razie chlopaki wykazaly sie dzielnoscia godna Wolodyjowskiego i ratusz obronili. Wniosek z wypowiedzi uczestnikow byl taki, ze ze cale to NATO I USA zostawily ich samych i zasadniczo ledwo,  cudem dotrwali bez strat choc juz szykowali sobie w glowki ostatnie pociski. Ich sprzet lacznosciowy byl skutecznie zagluszany przez NPLA. W filmie bardziej skoncentrowano sie na tym, ze zolnierze mieli muzealny sprzet, nie byli odpowiednio przeszkoleni, ale bohaterstwo zwyciezylo.

Dramaty ludzkie: krzykacz sie zalamal a dezerter dokonal bohaterskiego czynu.

Zli zaslaniaja sie dziecmi, a dobrzy wola zginac niz poswiecic nieznane bachory. Moj wniosek jest taki, ze jak jest wlasciwy sprzet,  to jednak Plak potrafi  i pomimo przewazajacej nawaly dzikich wpierdol im spuscil.

Zdecydowanie polecam ten film dla rozwoju wlasnego. Podobno krecono na Zeraniu, gdzie krajobrazy podobne do tych u dzikich . Tez fajnie.

Pozdrawiam:

Smerf KAPITAN

PS granaty wydaje sie tylko na wypadek wojny, a nie trzyma w domu w pudelku z zabawkami. Nie histeryzujmy, Gargamelu. Dzis sie wysmiewacie, abyscie kiedys nie plakali

 

KACIK TYCH, KTORZY CHCA POCHWALIC PiS

Narszcie po raz drugi. Nasladowcy mile widziani!

Drogi Gargamelu!

Moj poprzedni wywod chwalacy PiS-u zalety zakonczylem na tym, ze martwy i pokonany nie ma juz za wiele do powiedzenia. Historie bowiem pisza zwyciezcy. A dzisiaj zwyciezca - i to na wielu wyborczych frontach okazal sie PiS.

Jako obywatel tego kraju zycze jego przywodcom sukcesow, a nie porazki. Swoje piec minut mialo PO i bardzo dobrze sie sprawdzili chocby budujac za nie swoje pieniadze kilka fajnych drog- z S-3ka Szczecin-Gorzow na czele. Z kolei PiS pewnie "schlodzi" tempo inwestycji i sprawdzi niektore rachunki. Za to nalezy docenic PiS, ze pelni niewdzieczna role "kanara" sprawdzajacego bilety i urzednika skarbowego rozliczajacego prawidlowosc odprowadzonego podatku. CZY JA JEDEN BOWIEM ZADAJE SOBIE PYTANIE - GDZIE SA PIENIADZE ZE SPRYWATYZOWANEGO MAJATKU NARODOWEGO?

W politycznej dzungli klamstwo i podstep sa w cenie. Naiwnoscia jest wiara w dobre intencje i wyrzeczenie sie narodowych sentymentow w imie "Solidarnosci" i wspolnego, europejskiego domu. (Wspolnego, i rownego dla wszystkich, tylko, ze my, Niemcy jestesmy troche rowniejsi, o czym oczywiscie glosno nie mowimy...) Polityka PiS-u z duza nieufnoscia odnosi sie do intencji naszych zachodnich sasiadow. Obecne utrudnienia w obrocie ziemia rolna maja na celu uniemozliwienie podstepnego jej wykupienia. Niech dobra nauka bedzie, jak moment historycznego zamieszania Niemcy wykorzystali dla obalenia muru berlinskiego i zjednoczenia kraju. To my, Polacy im w tym pomoglismy nieopacznie. A juz raz "Hold Pruski" byl oceniany jako blad pozwalajacy podniesc sie ujarzmionej germanskiej potedze.

Wiele faktow juz sie dokonalo. Ekonomicznych, przede wszystkim, a pieniadz zastepuje dzisiaj armaty. Trudno sobie wyobrazic, jak Polska ma funkcjonowasc w konfrontacji z obcym kapitalem? "Jak ty chcesz robic interesy, nie majac kapitalu?" - zapytal mnie nie tak dawno kolega, ktorego firma zapewnia mu spokojna i dostatnia - naprawde "zlota jesien" zycia.

Pieniadz, to nie tylko ekonomiczne armaty podbijajace suwerenne do niedawna kraje - jak na przyklad Grecja. Pieniadz, to najbardziej uniwersalne narzedzie. Dlatego popieram dzialania PiS-u siegajace do kieszeni sektora bankowego. Jesli re-nacjonalizacja bankow wydaje sie pomyslem nadto rewolucyjnym, to sorry Winnetou - pan Balcerowicz poszedl na calosc w jedna strone, to Pan Kaczynski moze odebrac narodowe mienie tym, co im "latwo przyszlo"...

A popularnosc w Narodzie zdobedzie ogromna, przetrzepujac kapitalistyczne tylki. Swoje juz na Polsce zarobili.

Troche puscilem wodze fantazji, ale niech tak roztoczona wizja uswiadomi fakt, ze zadne obnizone rankingi wiarygodnosci finansowej nie oslabia pozycji suwerennego rzadu, jesli w swoim postepowaniu bedzie sie kierowal partykularnymi interesami kraju. Przysporza mu jedynie szacunku, a fakt zachowania narodowej waluty jest tutaj bezcennym atutem.

Pozdrawiam

MFK- Stary z "Tonic Sea".

 

LIST Z MORZA

Tak sie zastanawiam o co tu chodzi!? Gdzie sa priorytety!? Przeciez walczyc musimy tak samo z panem Putinem jak i z panem Kaczynskim!!

Sposoby dzialania sa identyczne wiec i wrog jest ten sam. Skoro tak, to te 200 tys.dziwnej amunicji(broni) musi byc uzyte juz teraz. Dla Polski!! Jak mozna mowic o bezpieczanstwie Polski, skoro wszystko, co robimy teraz jest przeciwne temu!? Pan Kaczynski stawia nas teraz w pozycji kolejnych romantycznych martwych! Polityka wewnetrzna jeszcze jakos zipie (kwestia czasu) ale zagraniczna zapomniala o kolanach. Jest coraz blizej twarzy na podlodze. Nie mozna myslec o bezpieczenstwie kraju bez myslenia o polityce zagranicznej! Pawel Jasienica w "Polsce Piastow" twierdzi, ze juz oni (nasi krolowie 1000 lat temu) wiedzieli o tym, ze aby zyc w Polsce, trzeba zyc w Europie (zachodniej!). A gdzie dzialania wyprzedzajace, gdzie myslenie o skutkach naszych obecnych dzialan? Nasz "WODZ" Pilsudski myslal nawet ze zbyt duzym wyprzedzeniem (wojna prewencyjna), ale czy to jest rozwiazanie w obecnym czasie? Jak mozna myslec o bezpieczenstwie kraju, nie myslac o dobrej polityce zagranicznej? Ale o czym tu myslec z szefem "dyplomatow"? 200tys. broni to po prostu kolejne 200tys. martwych dusz!! Czy nie lepiej tworzyc z wyprzedzeniem dobra polityke zagraniczna (wewnetrzna tez!!) aby uniknac tych 200tys martwych dusz? Zapobiegac jest zawsze lepiej niz walczyc ze skutkami! Ile razy juz to bylo przerabiane? Ile razy musi to byc powtarzane, zebysmy to zrozumieli? Jak dlugo mozna petrzec tak krotko? A na koniec cytat z klasyka - " Madry Polak po szkodzie" - a odpowiedz juz ze sredniowiecza jest nastepujaca - "nowe przyslowie sobie polak kupi, ze i przed szkoda i po szkodzie glupi!!!!" No comment!!

Wiem, duzo znakow, ale juz nie moglem!!

ANONIMO

 

Telewizja

"BODO" CZYLI SWIAT W WIELKIM STYLU

0Od 6 marca w TVP 1 bedzie mozna ogladac nowy polski serial "Bodo".

Zapowiada sie znakomicie.

13 odcinkow. Szesc miesiecy zdjec. 220 rol aktorskich, ponad 300 epizodow. 4000 statystow. 293 lokalizacje. Plenery w Warszawie, Lodzi, Wroclawiu. Dwoch rezyserow: Michal Kwiecinski i Michal Rosa. Dwoch wykonawcow tytulowej roli: w czterech pierwszych odcinkach Antoni Krolikowski jako mlody Bodo i Tomasz Schuchardt w dziewieciu odcinkach jako starszy Bodo. I to, co najwazniejsze: "lata dwudzieste, lata trzydzieste...".

Powroty do okresu miedzywojennego sa dzisiaj modne, ale dlaczego wlasnie Eugeniusz Bodo?

Wyjatkowa kariera

- Bo to ciekawy artysta, ktory zaczynal od wystepow w marnym kinoteatrze, a skonczyl na scenach takich jak Alhambra, gdzie na widowni oklaskiwalo go 1800 osob - mowi  Michal Kwiecinski. - "Umowilem sie z nia na dziewiata", "Baby, ach, te baby", "Seksappeal" - to on wykonywal te piosenki jako pierwszy. Byl gwiazda kina, a umarl zapomniany w 1943 roku w celi w rosyjskim Koltasie. W jego losach odbija sie kawalek historii Polski.

Akcja serialu zaczyna sie w listopadzie 1916 roku, konczy w roku 1943.

Widzialam dwa odcinki - czwarty, w ktorym Bodo dopiero rodzi sie jako artysta (z Krolikowskim), i szosty z debiutanckim solowym numerem w Qui Pro Quo (z Schuchardtem).

Kazda z tych czesci utrzymana jest w innym klimacie i kolorycie. W jednej sa nedzne ulice Pabianic, jarmarczny kinoteatr, prosta publicznosc. W drugiej barwna Warszawa, wdziek kabaretu, do ktorego schodzi sie stoleczna elita. Obaj odtworcy Bodo - swietni. Ogromnie przekonujacy. Energetyczni, pelni wdzieku, determinacji, ale tez jakiejs tajemnicy. Niejednoznaczni.

- Ta rola to wielkie wyzwanie - mowi Tomasz Schuchardt. - Z rezyserami od razu umowilismy sie, ze nie bede Bodo udawal. Liczyl sie dla nas klimat, energia Bodo, jego klasa, zywiolowosc, szarmanckosc, kultura.

Zwlaszcza ze tak naprawde niewiele wiemy, jaki byl w zyciu prywatnym.

Dlatego w serialu jest raczej nasze wyobrazenie o nim.

Dzisiaj mozna juz powiedziec, ze sie udalo. Zreszta w serialu swietne kreacje tworza wszyscy aktorzy, ci, ktorzy wcielaja sie w postacie prawdziwe, i ci, ktorzy graja bohaterow fikcyjnych, pochodzacych glownie z mlodosci Eugeniusza Bodo.

Scenariusz Domana Nowakowskiego i Piotra Derewendy jest dopracowany. Do tego dochodzi doskonala rezyseria: wartka akcja jest bardzo sprawnie opowiedziana. Tworcy stworzyli na ekranie swiat, ktory ma w sobie dawne piekno, a jednoczesnie jest wspolczesny.

Zwraca uwage ogromna starannosc realizacji. "Bodo" to wielkie wyzwanie produkcyjne. Nie jest dzisiaj latwo odtworzyc Polske sprzed niemal wieku. W ekipie znalezli sie wybitni fachowcy, ktorzy ten dawny swiat na ekranie wyczarowali. Scenograf Anna Wunderlich musiala go zbudowac niemal od nowa.

- Plenery znalezlismy glownie we Wroclawiu i w Lodzi - mowi. - Nie bylo to latwe, bo tamtego swiata juz nie ma. Nawet to, co zostalo zrewitalizowane, czesto sie nie nadawalo, bo odnowionym murom brakuje patyny, a my szukalismy ulic z dusza. I musielismy wiele rzeczy wspolczesnych wymazywac potem na komputerach.

Anna Wunderlich odtworzyla na ekranie wielkomiejski szyk tetniacego zyciem warszawskiego Srodmiescia. Ale pokazala tez nedze niektorych dzielnic. Odtworzyla kina prowincjonalne, a takze te stoleczne, przypominajace niemal palace.

Tych, ktorzy przez ten swiat sie przewineli, ubrala Magdalena

Biedrzycka: - W tamtych latach mezczyzni byli mezczyznami, a kobiety kobietami. Poza tym, w przeciwienstwie do czasow wspolczesnych, gdy kazdy nosi sie inaczej, istnial wtedy kanon mody. Byl w tym porzadek - mowi.

Mezczyzn ubrac jest latwiej. Damskich ubiorow z okresu miedzywojennego w Polsce praktycznie nie ma, a szycie ich wymagaloby dlugiego czasu i ogromnych pieniedzy. Wiekszosc strojow Biedrzycka wynajdywala w jednej z najwiekszych wypozyczalni kostiumow w Londynie. 95 procent ubran, w jakich wystepuja glowne aktorki, to oryginalne stroje z epoki.

- Liczyly sie tez dodatki - mowi Biedrzycka. - Kobiety z pewnych sfer nie wychodzily na ulice bez kapelusza, rekawiczek, odpowiedniej torebki.

Ta dbalosc o detal mnie urzekla. Do garderoby wchodzily dziewczyny w dresach, a wychodzily damy.

To wszystko robi wrazenie, a poniewaz niewiele juz osob tamten czas pamieta, tym bardziej warto sie w te klimaty zaglebic.

Barbara HOLLENDER

 

SPORT

 

- Pucharu Swiata: Dobry  Stekala, slaby Stoch W srode w Trondheim trzeba bylo radzic sobie z kaprysami wiatru, nawet Norwegowie obeznani ze skocznia mieli z tym klopoty. Odpadl z rywalizacji Anders Fannemel, stracili dobre pozycje Daniel Andre Tande i Joachim Hauer. Andrzej Stekala i Dawid Kubacki w pierwszej serii polecieli poza 130 m, miejsca w czolowej dziesiatce obiecywaly dalsze emocje, ale poprawil pozycje tylko Stekala. Na razie jest najwiekszym polskim odkryciem sezonu.

Kamil Stoch nie znalazl rytmu odbic, wynik (28. miejsce) znow go nie ucieszyl. Pozostali: Bartlomiej Klusek, Stefan Hula i Maciej Kot nie awansowali do serii finalowej.

Nastepne trzy konkursy PS w najblizszy weekend na skoczni mamuciej w Vikersund (HS 225 m). Piatkowy (poczatek o godz. 20, skacza wszyscy

zgloszeni) zastapi odwolane zawody w Oslo. W sobote i niedziele loty odbeda sie wedlug planu: poczatek o godz. 16, wczesniej kwalifikacje.

Narciarski weekend rozpocznie sie nawet wczesniej - juz w czwartek zaplanowano biegi PS w Sztokholmie, bedzie to sprint technika klasyczna kobiet. W sobote i niedziele biegaczki przenosza sie do Falun, najpierw na bieg na 5 km (znow styl klasyczny), dzien pozniej pobiegna 10 km stylem dowolnym ze startu wspolnego. Justyna Kowalczyk wciaz walczy.

 

Kerber chce byc chorazym niemieckiej reperezentacji Triumfatorka styczniowego Australian Open Angelique Kerber powiedziala, ze jej kolejnym marzeniem jest zostanie chorazym reprezentacji Niemiec w tegorocznych igrzyskach w Rio de Janeiro. Tenisistka z polskimi korzeniami chcialaby w Brazylii wywalczyc medal.

"Igrzyska to cos wspanialego. Bardzo chcialabym niesc niemiecka flage w trakcie ceremonii otwarcia. I oczywiscie zrobie wszystko, by wrocic do Europy z medalem" - zapowiedziala 28-letnia zawodniczka w wywiadzie dla gazety "Bild".

Cztery lata temu w Londynie chorazym niemieckiej reprezentacji byla hokeistka Natascha Keller, w 2008 roku w Pekinie zaszczyt ten spotkal koszykarza Dirka Nowitzkiego.

Kerber nie chce jednak skupiac sie wylacznie na igrzyskach. Wazne dla niej sa tez pozostale turnieje wielkoszlemowe. "Nowy Jork jest moim ulubionym miastem. W US Open w 2011 roku wszystko sie dla mnie zaczelo.

Chcialabym tam triumfowac" - mowi o swoich marzeniach.

Ponadto chcialaby z piedestalu stracic Serene Williams. Amerykanka jest liderka swiatowego rankingu, a Kerber zajmuje drugie miejsce.

"W tym roku nie mam zbyt wielu punktow do obrony, z kolei Serena tak.

Zostac kiedys numerem jeden to chyba marzenie kazdej zawodniczki" - przyznala.

Kerber w finale Australian Open w Melbourne pokonala wlasnie Williams.

Byl to jej pierwszy triumf w turnieju wielkoszlemowym.

(Dzien dobry -tu Polska" oprac. na podstawie "Gazety Wyborczej", "Rzeczpospolitej", "Polityki", TVN24 i OnetPl)

 

Wpisz treść wiadomości.
Wpisz swój adres email.Przepisz kod z obrazka.