http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

DZIEN DOBRY- TU POLSKA

Rok XIV nr 57 (3946) 27 lutego 2017 r.

 

DYKTATURA CIEMNIAKOW

Adam Lipinski, Joachim Brudzinski, Mariusz Blaszczak, Marek Suski, Marek Kuchcinski, Leonard Krasulski, Krzysztof Tchorzewski, Mariusz Kaminski, Krzysztof Jurgiel czy Jaroslaw Zielinski- to "Zakon PC", z ktorym przed laty Jaroslaw Kaczynski zakladal "Porozumienie Centrum" i nie rozstaje sie do dzis, bo mu z nimi wygodnie.Niewazne jakie maja poglady. Nie maja talentow ani zawodow.Bez Kaczynskiego ich nie ma. Sa mu slepo oddani, nigdy z nim nie polemizuja, a jak juz walcza, to o stolki dla dla

swoich.- Tak m twierdzi Kazimierz Marcinkiewicz, ktory w latach 2005-06 byl z woli Jaroslawa Kaczynskiego premierem w rzadzie PiS-u, ale rychlo wylecial z tej roboty, bo nie chcial byc, jak teraz Szydlo, ktorej rzad byl tworzony poza jej plecami, a ministrowie wszystkie decyzje uzgadniaja na Nowogodzkiej z prezesem, a nie w Alejach Ujazdowskich-z premierem.- "Pani premier moze ma jakis wplyw na tresc swoich przmowien i to by bylo na tyle. Tak wynika z opowiesci moich znajomych z PiS"- relacjonuje Marcinkiewicz w wywiadzie na lamach sobotniej "Gazety Wyborczej" Ale ja dzis nie o tym, bo gowno mnie obchodza wzajemne relacje w kamaryli Prawa i Sprawiedliwosci. Wazniejsze jest dominujace tu, znane w pschologi zjawisko, ze im kto glupszy-tym bardziej odporny na to co dzieje sie wokol niego, a najgorzej maja wrazliwcy, ktorzy tym desperacja tym,co sie wokol nich dzieje, placa za wiedze i  wyksztalcenie.Sami powiedzcie jakbyscie sie czuli gdyby codziennie chlustala na Was fala zlosci, kpiny, szyderstwa, dosadnych obelg i epitetow, jakich czesc (rosnaca) spoleczenstwa narastajaco zalewa "Dobra Zmiane" i jej autorow oraz wykonawcow? Jeszcze niedawno byla  niechec- dzis jest juz nienawisc wynikajaca z pogranicza rozpaczy. A wymienionym na poczatku prymitywom rzadowym to zwisa przyslowiowym kalafiorem, bo to nie jest slowo Prezesa- jedyne, ktore sie liczy. Niczego dobrego, a

wlasciwie: normalnego od nich nie oczekujmy, na jakakolwiek refleksje, watpliwosc, roterke nie liczmy. Podzialy miedzy Polakami juz dawno przestaly byc na prawa i lewa strone, czyli pionowe.

Z kazdym dniem poglebia sie podzial poziomy: na "dol" czyli- jak ja to nazywam -"Fizycznych" usatysfakcjonowanych programem 500 plus, czesciowo darmowymi lekami dla starych, podwyzkami minimalnych plac i kilkoma jeszcze przywilejami, nie liczac obietnic na blizsza,, ale raczej dalsza przyszlosc. Ja sie im nie dziwie, ze demokracja, prawo, szacunek dla inteligencji jako stanu umyslu, etc- to dla nich abstrakcyjne pierdoly, ktorymi drecza sie  "Umyslowi". Tu musze wtracic arcywazne zastrzezenie: podzial na "Fizycznych" i "Umyslowych"

nie zawsze pokrywa sie z formalnym wyksztalceniem-znam bowiem madrych, myslacych i wrazliwych robotnikow po podstawowce i tepe mlody z doktoratami, jak- nie przymierzajac-Konstanty Ksiaze Radziwill aktualnie ompromitujacy sie brakiem podstawowej wiedzy w medycynie, ktorej odrobine powinien jednak miec, jako Minister Zdrowia.

jezeli ich to boli czy wogole wzrusza. To martwi, a nawet boli.

Niemniej jednak, ilosc atakow

tworzacych coraz bardziej gowniana atmosfere wokol PiS coraz wyrazniej przeradza sie w jakosc, ktorej zaczyna nie wytrzymywac niekwestionowany inteligent z doktoratem, tyle ze swirujacy Jaroslaw Kaczynski. Przykladow jest coraz

wiecej: "klopoty

wizerunkowe" Macierewicza w zwiazku z Misiewiczem, wycofanie

(wyciszenie?) szalonego pomyslu rozdecia Warszawy do rozmiarow aglomeracji, czy- ostatnio

- zapowiedz  zmiany przeglosowanej noca idiotycznej, wrecz zbrodniczej ustawy pozwalajacej na dowolna wycinke drzew. Oczywiscie kazdy ten przejaw rozsadku mozna rownie komentowc, ale

ja- byc moze w obliczu nieuleczalnego optymizmu- zaczynam dostrzegac, ze bezczelna dotad DYKTATURA CIEMNIAKOW zaczyna wymiekac. A pocieszajace jest to, ze wprawdzie po "Zakonie PC' wszelkie ataki nadal JESZCZE splywaja, jak z gesi woda, ale sam "Przeor" nie jest juz taki pewny siebie I cos jakby zaczyna myslec.  Gorsze natomiast jest TO, ze nadal nie widac CO u wladzy po rzadach PiS i KTO po Jaroslawie Kaczynskim. Schetyna? Petru? Kijowski?- nie zartujmy  prosze Panstwa, bo jeszcze nie pora! Wasz:

Gargamel Analityk

PS. "Dyktatura Ciemniakow" nazywal w paryskiej "Kulturze" felietonista "Tygodnika Powszechnego" Stefan Kisielewski ekipe Wladyslawa Gomulki.

Historia sie wiec powtarza i o tym tez warto pamietac...

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

http://www.maritime-security.eu/

http://MyShip.com

 

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez obrazic Gargamela - MAILUJ abujas12@gmail.com

 

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

 

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.

Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436 Konieczny dopisek "MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA"

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452 (format IBAN) wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479 (format IBAN) wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504 (format IBAN)

BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka Konieczny dopisek "MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA"

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, numer KRS 0000124837 cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl banner "wesprzyj nas".

 

Ceny paliw w Polsce: Pb95-4.78 PLN  Diesel- 4.64 PLN  LPG- 2.24 PLN

 

Pogoda w kraju

Zapowiada sie pochmurnie, ale synoptycy nie wykluczaja przejasnien i rozpogodzen, a miejscami tez deszczu. Na termometrach  nawet 14 st. C.

 

Na dobry dnia poczatek

Zagraniczny dziennikarz do polskiego:

- Zauwazylem u  kilku waszych ministrow, takie ogniki w oczach.

- To nie ogniki, to sie trociny we lbach zapalily.

(Nad. Piotr Nowalany)

 

Ekolodzy i ekonomisci sa przeciw

SEJM PRZEGLOSOWAL BUDOWE KANALU PRZEZ MIERZEJE WISLANA Jaroslaw Kaczynski obiecal uroczyscie, ze zrobi z Elblaga czwarty port RP. Specjalisci od transportu morskiego uwazaja, ze pomysl ten nijak nie broni sie ekonomicznie.

Sejm przyjal ustawe o budowie kanalu przez Mierzeje Wislana. Przy wyjatkowej miedzypartyjnej zgodzie - 401 glosow za, 10 przeciw i 18 wstrzymujacych sie. Ta zgoda bylaby uzasadniona, zrozumiala i wrecz chwalebna, gdyby chodzilo o inwestycje gwarantujaca przewage pozytkow nad stratami.

Niestety, w tym przypadku straty sa pewne (dotycza glownie chronionej przyrody Mierzei i Zalewu Wislanego), a pozytki wysoce watpliwe. Dlatego przedsiewziecie, ktorego koszt szacowany jest nader oglednie na ok. 880 mln zl, nie mialo najmniejszych szans na srodki unijne i bedzie finansowane z budzetu panstwa.

Kanal (1,3 km dlugosci i 5 m glebokosci) ma umozliwic wplywanie do portu w Elblagu jednostek o parametrach morskich, tj. zanurzeniu do 4 m, dlugosci 100 m, szerokosci 20 m. Obecnie Elblag ma port (zmodernizowany za unijne pieniadze) i lacznosc z Baltykiem poprzez Ciesnine Pilawska lezaca w granicach Rosji. Handluje glownie z Kaliningradem. Z mniejsza lub wieksza intensywnoscia, zalezna od koniunktury - gospodarczej i politycznej.

Drugie podejscie do przekopania Mierzei Wislanej Przyjeta wlasnie ustawa to drugie podejscie PiS do przekopu. Pierwsze bylo w 2007 r., tuz przed utrata wladzy na rzecz PO-PSL. I mialo kontekst polityczny - Rosja zagrala Polsce na nosie, zamykajac na czas jakis droge przez Ciesnine Pilawska. W odpowiedzi rzad Jaroslawa Kaczynskiego postanowil powtorzyc gest Kozakiewicza. Podniosl przekop do rangi symbolu polskiej suwerennosci.

Potem sprawa nie wygasla, tylko spowolnila. Trwaly rozne prace koncepcyjne, badania srodowiskowe. Reke na pulsie trzymali jednako lokalni politycy PO i PiS. Bo ten kanal to taka elblaska idee fixe.

Wielu elblazan swiecie wierzy, ze gdy ich miasto uzyska lepszy dostep do morza, to pojawia sie  ladunki z Bialorusi i Ukrainy, a inwestorzy, zwabieni portem, wybuduja w Elblagu fabryki. Do tego z osciennych krajow przyplyna tysiace jachtow, zeby odkrywac uroki Zalewu Wislanego.

W 2013 r. Jaroslaw Kaczynski obiecal uroczyscie, ze zrobi z Elblaga czwarty port RP. Specjalisci od transportu morskiego uwazaja, ze pomysl ten nijak nie broni sie ekonomicznie. Ze wzgledu na slabe skomunikowanie Elblaga z Bialorusia i Ukraina. Ze wzgledu na bliskosc portu w Gdansku z najnowoczesniejszym terminalem kontenerowym i wolnymi mocami przeladunkowymi. Niektorzy z nich dlugo nie zabierali glosu, bo uwazali caly ten projekt za niepowazny, za typowa kielbase wyborcza. Teraz prognozuja, ze Elblag bedzie wodna wersja portu lotniczego Radom.

Co ma przekop do obronnosci i bezpieczenstwa W ostatnim roku rzad PiS do dotychczasowych argumentow dorobil jeszcze jeden - przekop jest wazny dla obronnosci i bezpieczenstwa polnocno-wschodniej czesci kraju oraz zewnetrznej granicy UE.

Towarzyszyly temu opowiesci o malych okretach marynarki wojennej, ktore beda operowac na Zalewie Wislanym, a takze o operacjach antyterrorystycznych jednostek specjalnych. Zeglarze, ktorzy znaja ten plytki akwen, mieli ucieche. Ale poslowie potraktowali bajki calkiem serio.

Przeciwni przekopowi sa ekolodzy oraz gmina Krynica Morska, ktora obawia sie, ze przez te ingerencje w Mierzeje Wislana utraci swoje plaze. Bo czlowiek nie zawsze potrafi przewidziec skutki takich dzialan. Przeciwny jest Mieczyslaw Struk, marszalek wojewodztwa pomorskiego, ktory 30 wrzesnia 2016 r. wyslal w tej sprawie memorandum do ministra rozwoju, zglaszajac liczne watpliwosci co do rzetelnosci i kompletnosci roznych wyliczen i ustalen, ktore maja uzasadniac inwestycje. Memorandum pozostalo bez odpowiedzi.

Dlaczego wiec poslowie roznych partii tak zgodnie zaglosowali za przekopem? Latwo sie domyslic, ze racje polityczne wygraly z wszystkimi innymi. Nie bylo chetnych, zeby narazic sie suwerenowi z Elblaga, majac wybory samorzadowe w bliskiej, coraz blizszej perspektywie. Zwlaszcza ze PiS ma wystarczajaco duzo poslow, by przeglosowac, co zechce.

Kopanie Mierzei Wislanej ma sie rozpoczac w 2018 r, a zakonczyc w 2022 r.

Ryszarda SOCHA

 

KLAWO, JAK CHOLERA

Egon Olsen poleca:

Minister Zdrowia, Konstanty Radziwill, 23 lutego b.r. powiedzial w wywiadzie radiowym, ze jako lekarz nie przepisalby antykoncepcji postkoitalnej (tzw. tabletki po) zgwalconej kobiecie. Jako Grupa Edukatorow Seksualnych PONTON chcemy wyrazic swoje oburzenie taka nieludzka i okrutna postawa - pisze Antonina Lewandowska.

Minister, ale czy Zdrowia?

Pan Minister nie zdaje sobie sprawy, ze dostep do tabletki po to dla wielu osob ,,byc albo nie byc" po przezyciu gwaltu. To trauma, ktora zostawia gleboki slad w psychice i fizycznosci kobiety - choc fizycznosc z czasem zazwyczaj udaje sie wyleczyc. Pan Radziwill nie jest wyrocznia, a z pewnoscia nie jest wyrocznia w kwestii sumienia Polek, nie moze za nie decydowac co bedzie dla nich moralne i najlepsze. Co wiecej, oburzajacym jest, ze przedstawiciel wladzy otwarcie mowi o odmowie pomocy ofierze przestepstwa.

Podczas rozmow prowadzonych w ramach naszego telefonu zaufania wielokrotnie otrzymywalismy polaczenia od mlodziezy po doswiadczeniu przemocy seksualnej. Staramy sie udzielic fachowej pomocy i wsparcia.

Historie zgwalconych nastolatek nie sa nam obce. Podobnie jest w przypadku organizacji przy ktorej dzialamy - na telefon zaufania Federacji Na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny przychodza podobne zgloszenia.

Bezpieczna tabletka PO

Chcemy zaznaczyc, ze antykoncepcja awaryjna jest dostepna bez recepty w wiekszosci panstw Europy. Nie ma naukowych dowodow na jej szkodliwosc lub wplyw na plodnosc. Wiele miedzynarodowych organizacji, m. in.

Swiatowa Organizacja Zdrowia, potwierdzilo, ze tabletka jest bezpieczna.

Po jej zastosowaniu moga wystapic pewne dolegliwosci, jak np. bole glowy, brzucha, nudnosci, ale podobnie (a czesto gorzej) wyglada lista skutkow ubocznych zazywania lekow przeciwbolowych, co do ktorych Pan Minister zasugerowal w wywiadzie, ze sa calkowicie bezpieczne. Prosimy wiec o powolywanie sie na fakty, a nie opinie.

Przyrzekam sluzyc zyciu i zdrowiu ludzkiemu Panie Ministrze - apelujemy o przestrzeganie Przyrzeczenia, ktore Pan skladal. A jesli Pan zapomnial, przypominamy :

Przyjmuje z szacunkiem i wdziecznoscia dla moich Mistrzow nadany mi tytul lekarza i w pelni swiadomy zwiazanych z nim obowiazkow przyrzekam:

- obowiazki te sumiennie spelniac

- sluzyc zyciu i zdrowiu ludzkiemu

- wedlug najlepszej mej wiedzy przeciwdzialac cierpieniu i zapobiegac chorobom, a chorym niesc pomoc bez zadnych roznic, takich jak: rasa, religia, narodowosc, poglady polityczne, stan majatkowy i inne, majac na celu wylacznie ich dobro i okazujac im nalezny szacunek

- nie naduzywac ich zaufania i dochowac tajemnicy lekarskiej nawet po smierci chorego

- strzec godnosci stanu lekarskiego i niczym jej nie splamic, a do kolegow lekarzy odnosic sie z nalezna im zyczliwoscia, nie podwazajac zaufania do nich, jednak postepujac bezstronnie i majac na wzgledzie dobro chorych

- stale poszerzac swa wiedze lekarska i podawac do wiadomosci swiata lekarskiego wszystko to, co uda mi sie wynalezc i udoskonalic.

Przyrzekam to uroczyscie!

PONTON

Gargamel: i pomyslec, ze przed laty powierzalem leczenie mojej rodziny i siebie takiemu konowalowi, ktory lazil po domach na Ursynowie i oferowal swoje uslugi. Nie od dzis wiadomo, ze i wsrod ksiazat zdarzaja sie idioci!

 

Szef MSZ wzywa ambasadora.

LATWO DZIS ZOSTAC WROGIEM POLSKI

Minister Waszczykowski wezwal na dywanik Marka Prawde, dyrektora przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie.Minister Waszczykowski wezwal na dywanik Marka Prawde, dyrektora przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie. Poszlo o dokument firmowany przez przedstawicielstwo, ktory zacytowali w swoim materiale dziennikarze TVP Info. Wynika z niego, ze w Polsce zle sie dzieje, a pozytywne przemiany, jakie zaszly w naszym kraju po 1989 r., latwo zaprzepascic.

Bo, jak dziennikarze TVP Info cytuja za przedstawicielami Komisji w Polsce, nagminnie u nas lamane jest prawo, ograniczana suwerennosc sadow, a sprzeciwiajacy sie dobrej zmianie sedziowie bywaja zastraszani i atakowani, niszczy sie im opony i hamulce samochodowe albo napuszcza na nich kontrole urzedow skarbowych. A urzedy panstwowe sa - wedlug przedstawicieli KE - wobec tych spraw bezczynni.

O Polsce tylko dobrze albo wcale?

Minister uwaza, ze to wszystko paszkwilanckie informacje. Niepoparte zadnymi dowodami. Niedopuszczalne, nielojalne i szkodzace Polsce. No i oczywiscie zupelnie bezpodstawne. A jesli ambasador Prawda jest innego zdania, to powinien przekazac doniesienia o szykanowaniu sadow i sedziow prokuraturze, a nie wywlekac ich za granice.

Mowic o naszym kraju mozna dobrze albo wcale. Rok temu przekonala sie o tym tez poprzedniczka ambasadora Prawdy, Marzena Guz-Vetter, ktora minister Waszczykowski tez zaprosil do siebie, zeby wytlumaczyla sie z krytycznych wystapien czlonkow Komisji w sprawie sytuacji w Polsce.

Komisja Europejska ma przedstawicielstwa we wszystkich 28 panstwach czlonkowskich Unii. Pelnia one funkcje nie tylko rzecznika, ale i obserwatora Komisji, ktora jako strazniczka traktatow ma obowiazek interweniowac wszedzie tam, gdzie lamane jest unijne prawo. Jej obowiazkiem jest tez dobre zorientowanie sie w sytuacji na miejscu.

Dlatego pracownicy warszawskiego przedstawicielstwa KE zbierali informacje dla komisarz spraw polityki regionalnej Coriny Cretu. Nie ma w tym nic wyjatkowego.

Marek Prawda zostal dyrektorem przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie po tym, jak minister Waszczykowski z dnia na dzien i bez powodu merytorycznego odwolal go z placowki w Brukseli. Dyplomate niemal od razu zatrudnila Komisja Europejska. Potrzebowali kogos doswiadczonego i znajacego polskie realia. Od poczatku bylo wiadomo, ze Prawda bedzie lacznikiem pomiedzy polskimi wladzami a Komisja Europejska i ze wobec zaistnialej sytuacji temat ochrony praworzadnosci bedzie musial poruszac.

Szkoda ze nasza polityka zagraniczna jest nastawiona na konfrontacje i pokazanie, jak bardzo juz wstalismy z kolan i jak bardzo nikt nam nie bedzie juz nic narzucal. Brakuje w niej checi dialogu i otwarcia na inny punkt widzenia. Jest tylko dzialanie na zasadzie: albo jestes z nami, albo przeciw nam.

Agnieszka MAZURCZYK

 

LUDZKIE PANISKA vs GORSZY SORT

1.

Jaroslaw Kaczynski, zwany takze "naczelnikiem panstwa", stara sie usilnie obrazac i ponizac swoich politycznych adwersarzy. Oczywiscie, w tym zadaniu pomagaja mu takze jego akolici. Ale to prezes nadaje, rzecz jasna, ton i jezyk. To on sadzi, ze jesli zastosuje odpowiednia liczbe przymiotnikow, jesli potupie i pokrzyczy, to na swoich przeciwnikach zostanie wyryte pietno.

 

W czasie srodowej debaty sejmowej, gdy,   prezes jak lew bronil innego

lwa, czyli marszalka Kuchcinskiego, z law opozycji padl pod jego adresem szyderczy okrzyk "ludzkie panisko!"Kaczynski rzucil : "tak, jestesmy ludzkimi panami". W ten sposob prezes dokonal samoidentyfikacji swojego obozu politycznego. Brzmi ona: "jestesmy panami".

Ktoz zatem znajduje sie po drugiej strony politycznej barykady? Otoz tu lista jest bardzo dluga. Przepraszam, jesli nie wypisze wszystkich okreslen, za pomoca ktorych Kaczynski&Co probowali nadac tozsamosc polityczna swoim przeciwnikom. Niemniej te najglosniejsze to:

- gorsz sort Polakow

- lze-elity

- element animalny

- element zdemoralizowany

- ludzie specjalnej troski

- wegetarianie

- cyklisci

- .

Lista nie jest pelna, ale - w takim razie - prosze Czytelnikow o uzupelnienie.

2.

Coz jednak intrygujacego przywolane tu okreslenia mowia o politycznych przeciwnikach prezesa? Absolutnie nic. Kaczynski jak mocno by sie nie napinal, jak bardzo by sie nie staral, to nie jest w stanie mnie obrazic. Jego zapalczywosc, wybuchy zlosci, krzyki i tupanie bardziej smiesza, niz strasza.

Dlatego powiem tak: to, co prezes Kaczynski mowi o innych ludziach, starajac sie ich obrazic, nic o nich nie mowi. Mowi za to wszystko o Jaroslawie Kaczynskim. Doslownie: wszystko!

Jaroslaw MAKOWSKI

Gargamel: a mnie sie ta blyskawiczna riposta Kaczynskiego spodobala. Tez bym tak odkrzyknal...

 

MILIONY OJCA RYDZYKA

Fortune zgromadzona na cele ojca Rydzyka tygodnik "Wprost" szacuje na

339 mln zl. W 2015 r. media kontrolowane przez redemptoryste mialy przyniesc 11 mln czystego zysku.

Zakonnik zbudowal imperium, ktore sluzy nie tylko statutowym celom religijnym, ale jest tez wsparciem dla polskiej prawicy, dzis glownie tej pisowskiej, kiedys zwiazanej z Markiem Jurkiem, skonfliktowanej na tle aborcji z prezesem Kaczynskim. Zbudowal je w wolnej Polsce, korzystajac z praw i wolnosci, jakie w niej obowiazywaly.

Budowal przez dlugie lata, nieskutecznie upominany przez wladze koscielne i swieckie, ze jego media mieszaja sie do polityki, do czego nie maja mandatu. Tak to III RP pozwolila ojcu Rydzykowi rozwinac skrzydla, a ten w rewanzu na kazdym kroku ja atakuje jako rzekomego wroga Kosciola i katolicyzmu. Tlumaczenie zasluzonej krytyki spiskiem sil "lewacko-liberalnych" to chwyt popularny na prawicy. Zdarty do niemozebnosci, ale widac wciaz przydatny. Ciekawe, na kogo prawica bedzie zwalala wine za bledy swoje i mniemane, jesli pod rzadami posla Kaczynskiego wespol z ojcem Rydzykiem doszloby do zakneblowania mediow od nich niezaleznych.

Artykul w "Wprost"  musial uderzyc w czule miejsce, bo ojciec Rydzyk, co zdarza sie rzadko, wydal specjalne oswiadczenie w tej sprawie. Wiadomo, pieniadze. Rydzyk, czlowiek o mentalnosci biznesmena i wojownika kulturowego, dobrze wyczuwa, ze nawet dla jego zwolennikow informacje o finansach moga byc bulwersujace. Natychmiast wiec rozladowuje mine tradycyjna metoda prawicy: klamstwo "lewakow", jestem czysty.

W dosc dlugim tekscie malo jednak konkretow. Ojciec Rydzyk nie podaje zadnych zbiorczych danych finansowych, za to straszy, ze moga go zabic, bo zlamal "monopol" mediow "lewicowo-liberalnych". Nie wspomina slowem, ze ten rzekomy monopol od dawna nie istnieje, bo Kosciol i prawica zbudowaly pod rzadami "lewakow i liberalow" swoje media, a od przejecia wladzy przez PiS kontroluja takze media publiczne, ktore zamienily w narzedzie walki z opozycja.

Rydzyk ubolewa - to przyklad myslenia ksiedza biznesmena - ze nawet po dojsciu PiS do wladzy jego media dostaja od panstwowych spolek grosze, podczas gdy "lewicowo-liberalne" nadal zarabiaja miliardy na reklamach od nich (to zreszta nieprawda, bo wplywy za reklamy spolek Skarbu Panstwa do mediow niezaleznych politycznie od pisowskiej wladzy wyraznie zmalaly, a niektore z tych spolek ograniczaja tez rozpowszechnianie prasy prodemokratycznej w swoich placowkach).

Ks. dyrektor zali sie takze, ze media, nawet tak skromne jak jego, kosztuja 2,5 mln miesiecznie. Co gorsza, nowa kamera TV "bez obiektywu"

kosztuje cwierc miliona, a trzeba je miec. Daje wiec do zrozumienia, ze czeka na datki. Nie mam nic przeciw datkom. Jedni daja na OKO.press, inni na Radio Maryja. Dopoki jest wybor, mozna z tym zyc, choc pozycja mediow Rydzyka, ruchu radiomaryjnego i samego ojca dyrektora jest czyms wyjatkowym w demokracjach europejskich. A ustawianie sie przez ten nurt w Kosciele w roli szykanowanego, a nawet przesladowanego, to zwyczajne klamstwo i obluda.

Adam SZOSTKIEWICZ

 

KILKA REKORDOW NA RYNKU PRACY

Od lat nie bylo tak duzej liczby zatrudnionych, tak niskiego bezrobocia, tak wielu ofert dla Ukraincow i takiego spadku liczby umow terminowych.

W IV kwartale zeszlego roku wsrod osob pracujacych w Polsce blisko 13 mln bylo zatrudnionych na umowy o prace. To najwiecej w tym okresie od co najmniej 2000 r., od kiedy dostepne sa takie dane - mowia informacje GUS.

W porownaniu z rokiem poprzednim liczba zatrudnionych wzrosla o 109 tys.

Glownie dlatego, ze gospodarka rozwija sie w dosc szybkim tempie, co zwieksza popyt na prace..

Przy rosnacym zatrudnieniu spadlo rowniez bezrobocie. Uwzgledniajac szafa strefe gospodarki, liczba osob bez zajecia skurczyla sie w ciagu roku o 253 tys., do rekordowo niskiego poziomu zaledwie 957 tys. Takze stopa bezrobocia spadla do nienotowanego wczesniej poziomu - do 5,5 proc.

Przy tak malej liczbie osob bez zajecia pracodawcy maja coraz wieksze problemy ze znalezieniem kandydatow do pracy. Dlatego czesc z nich przeksztalcala pracownikom umowy na czas okreslony na stale umowy o prace, aby ich nie stracic. W rezultacie liczba umow terminowych byla w IV kwartale ub.r. o 3,2 proc. mniejsza niz przed rokiem.

 

SPORTU BLASKI, SPORTU TROSKI

-a wiec Boski Lewandowski

W Lahti narciarstwo ma mistrzostwa swiata. Pierwsze koty - za ploty.

Wiem, ze nie powinienem, ale sie lekko posprzeczam. Nie powinienem, bo sam grzeszylem slowem komentarzy, gdy czasem - tez bez zastrzezen obiektywizujacych gloszony poglad wrozylem pewny sukces w zawodach. Ale z dystansu widac ciut inaczej. Nie zyczeniowo.

Przed pierwszym skakaniem ( normalna skocznia, czyli tzw. srednia, gora

"stumetrowa") mielismy zbyt wielka fascynacje komentatorska. Wspaniali w treningu, znakomici w eliminacji, wiec. Podium prawie murowane, a moze jeszcze obsadzone nie w pojedynke. Jakby inni musieli sie poddac.

Musieli? Ale- nie zechcieli, co wypadalo - to na adres zawodowo komentatorski, z gory przewidziec.

Podium nie bylo, ale swietne skakanie- owszem. I ma racje " austriacko- polski " trener teraz szefujacy, ze chwali oraz dziekuje. Trojka w

dziesiatce- to juz obraz sukcesu. Stoch -czwarty, Kot- piaty, Kubacki- osmy. Kazdy wykonal po dwa ofensywne skoki, stylowo swietne. Taka wyborna "gra druzynowa" bez indywidualnego medalu. Ale wynikiem satysfakcjonujaca, i obiecujaca ciekawy ciag dalszy.

Stan dyspozycji wciaz wysoki, glod sukcesu -widoczny, apetyt jeszcze zaostrzony. Jeszcze podskocza, zobacza Panstwo!

Jest w tle dyskusja. Ze jednak nie wyskakane metry, lecz sedziowie zabrali panu Kamilowi braz. Bo rywala ocenili za dobrze, a stylowo nie byl nienaganny. Po zawodach mozna sobie podyskutowac, zglosic znaki

zapytania- niech bedzie. Z zadowoleniem jednak slysze w wypowiedziach najbardziej zainteresowanych ( "autorskich"), ze refleksja refleksja, ale nic w niej z zalamywania rak. Raczej podnieta. I - niech tak zostanie.

A my- sprawe zdajacy- lepiej niz przed pierwszym konkursem pamietajmy, ze w czolowce tlok ogromny i kandydatow do rol solowych ( oraz

druzynowych) przynajmniej kilkunastu. Milo jednak, ze z naszej strony juz zespol silny nie jak drzewiej tylko ( w efektach- "az", zeby historycznej prawdzie oddac czesc) dzisiejszym dyrektorem Malyszem.

Przewiduje, ze - statystycznie i historycznie sprawe oceniajac- bohaterem ( scislej- bohaterka) tych mistrzostw bedzie Norwezka Marit Bjoergen. Lat 37, mama, ktora jest wciaz tak dobra w bieganiu na nartach " jak za panienstwa".

Tu juz wygrala bieg laczony  na 15 km- style klasyczny i dowolny .To byl 15. zloty medal Norwezki w karierze na swiatowym czempionacie, zostaja samodzielna mistrzostw swiata!.

Ciekawe tlo ma ten wyczyn. Cos jak demonstracja przekonan oraz oceny obrazu w narciarstwie. Nie ma jednoznacznosci. Zacytuje:

" Bjoergen zadedykowala zwyciestwo w biegu laczonym nieobecnej z powodu dyskwalifikacji Therese Johaug. "To ona powinna walczyc o to zloto. Tym medalem sie podzielimy" - powiedziala. Johaug, ktora byla uznawana za faworytke MS, zostala zdyskwalifikowana na 13 miesiecy po wykryciu w jej organizmie niedozwolonego sterydu clostebol. Byl jednym ze skladnikow masci, ktora stosowala na poparzone sloncem usta."

"Nie zgadzam sie z ta kara i juz dzien wczesniej powiedzialam Therese, ze pobiegne dla niej. Dzisiaj podczas biegu caly czas o niej myslalam i zastanawialam sie, jakby wygladal z nia, mistrzynia swiata sprzed dwoch lat z Falun w stawce. Na pewno bylby inny"

Gramy dalej! Teraz w pilke nozna. W europejskich rozgrywkach holenderski Ajax wycial nam Legie. Ledwie, ledwie, bo jedna bramka, ale Ajax awansowal. Po 0:0 w Warszawie, 1:0 w rewanzu.

Mial racje prezes Boniek, gdy mowil, ze dzis mecze "u siebie" i wyjazdowy dla psychiki druzyn nie sa tak rozne jak kiedys. Boiska tak samo luksusowe, szatnie podobne, samolot- prawie jak dom, bo ciagle sie dokads jedzie- na mecz; kibice jada z dopingiem za druzyna, wiec nastroj podniety jest wszedzie podobny.

Rzeczywiscie, cos w tym jest. Mecz wyjazdowy byl dla Legii nie zaliczeniem przegranego obowiazku, lecz okazja do walki o awans. Byla wola walki, byla wola zwyciestwa. A ze przegrana? Ktos musi przegrac, zeby wygrac mogl ktos. Dali dobre swiadectwo. Przegrali w lidze z ostatnim w tabeli Ruchem, by po kilku toczyc rowny boj z jakze slawniejszym Ajaxem.

Mecz tez ma tlo. Dyskusje, czy jedyny gol nie jest przewina bramkarza.

Ze zle, w zla strone wybil pilke; ze jej nie zlapal. Przepraszam, bez sensu. Zal mi pana M., ze sie musi tlumaczyc, a tylu "medrcow z  dystansu" go wola do tablicy. Nawet doswiadczonych wlasnymi karierami pilkarskimi. To panowie zapomnieli, ze futbol zawsze byl i jest m.in.

gra bledow? Wymuszonych sytuacja, ale czasem nawet pojawiajacych sie bez sensu?

Ja Legie za ten dwumecz chwale. A ze przy okazji przypomina sie nam, iz prawdziwy obraz stanu pilki maluje sie rownoczesnie dwoma pedzlami- reprezentacyjnym i klubowym - toz to czysty zysk. Bo zauwazam grozbe, ze tak sie zafascynowalismy rankingiem FIFA, iz nurt klubowy zostawiamy na uboczu. Inaczej niz w Hiszpanii, Niemczech, Holandii, Francji i tak dalej.

Co myc- by czlek byl czysty- rece, czy nogi? Jedno i drugie...

Andrzej LEWANDOWSKI

(Dzien dobry -tu Polska" oprac. na podstawie "Gazety Wyborczej", "Przegladu Sportowego", "Rzeczpospolitej", "Polityki", TVN24 i OnetPl)

 

Wpisz treść wiadomości.
Wpisz swój adres email.Przepisz kod z obrazka.