http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

DZIEN DOBRY- TU POLSKA

Rok XIV nr 117 (4000) 26 kwietnia 2017 r.

 

Czego Polacy boja sie najbardziej

SUMA POLSKICH STRACHOW

Polacy najbardziej boja sie dzis imigrantow - terrorystow. Za to najmniej od lat utraty pracy - wynika z badan przeprowadzonych przez osrodek Kantar Public. Co mowia o nas nasze leki?

Wspolczesna polska islamofobia bez islamu moze zajmowac dzis miejsce opisywanego od dekad antysemityzmu bez Zydow.

Terroryzm i islam okazaly sie wdziecznym obiektem do - motywowanego interesem mediow i politykow - wzbudzania strachu.Zamachow terrorystycznych obawia sie 38 proc. z nas. Naplywu uchodzcow tylko jeden procent mniej. Wyglada, ze jest tu swoisty znak rownosci. Wizja nowej wojny niepokoi 28 proc. pytanych. W kwietniu osrodek badawczy Kantar Public na zlecenie POLITYKI poprosil ponad tysiac Polakow o wybranie trzech z listy szesnastu zjawisk spolecznych, ktore budza ich najsilniejsze obawy (nie pytano o naturalne leki osobiste, egzystencjalne, jak choroba, niepelnosprawnosc, smierc bliskiej osoby itd.). Po uchodzcach i wojnie na liscie strachow Polacy umiescili leki o byt materialny: zubozenie na starosc, utrate pracy, o przyszlosc rodziny i dzieci. Bardzo sie tym martwi okolo jednej czwartej pytanych. Rzady PiS niepokoja prawie dwa razy wiecej obywateli (22 proc.) niz ewentualnosc powrotu do wladzy Platformy Obywatelskiej (wskazana przez

12 proc.).

----------

Ten kawalek z "Polityki"  ma Wam posluzyc do...myslenia, co najwyzej do dyskusji w przerwie na kawe. Celowo nie opatruje go wlasnym komentarzem zeby nikomu nie macic w glowie. Ale gdybyscie skonfrontowali leki wlasne na morzu (kto ich nie ma?) z lekami "ladowymi" i zechcieli cos na ten temat do gazetki napisac-moze byc anonimowo lub "nazwisko i adres znane

redakcji"- to by bylo fajnie. Serdecznosci sle i pilnie oczekuje- Wasz:

Gargamel Oczekliwy

abujas12@gmail.com

http://www.smerfnyfunduszgargamela.witryna.info/

http://www.portalmorski.pl/crewing/index.php?id=wiadomosci

http://www.maritime-security.eu/

http://MyShip.com

 

Jezeli chcesz sie zapisac na liste adresowa lub z niej wypisac, jak rowniez obrazic Gargamela - MAILUJ abujas12@gmail.com

 

GAZETKA NIE DOSZLA: gazetka@pds.sos.pl

Tako rzecze Informatyk:

Wlasnie zjadlem sniadanie i mnie natchnelo, ze przyczyna problemow ze skyfile i les-raising moga byc marynarze, ktorzy skonczyli rejsy i nie powiadomili nas o tym.

Ich adresy powygasaly ale system probowal nadal do nich dostarczac gazetke, bo o tym nie wiedzial...

Z  kolei serwery skyfile i les-raising sa tak skonfigurowane, ze jesli wykryja, ze ktos probuje wysylac cos na nieistniejace *juz*  adresy (i to na kilkanascie naraz), to stwierdzaja, ze niewatpliwie jest spamerem...

Wniosek:

trzeba jakos zadbac, by na czas skreslac konczacych kontrakty Jak to zrobic?

1. publicznie goraco prosic tych co nie zglosili zejscia nam  na lad zeby wiecej tego nie robili 2. pytac kazdego, kto korzysta z tych serwerow, do kiedy maja kontrakt i samodzielnie kasowac (mozna tez dopisac modul, ktory sam bedzie

skreslal)

3. Jesli kontrakty koncza sie jakos w miare regularnie (np, teraz widze, ze jest sporo prosb o wstrzymanie wysylki), to moze na ten czas profilaktycznie wywalac wszystkich korzystajacy z tych serwerow i kto chce niech sie jeszcze raz zapisze...

Co myslicie?

Pozdrawiam,

Piotr Dobaczewski

Gargamel: pewien moj znajomy Zyd na kierowniczym stanowisku zwykl byl mawiac do podwladnych: "ja rzucam mysl, a wy "go" lapcie!" No wlasnie...

 

Dla Dobrych Wujkow Marynarzy:

(ktorzy czytajac gazetke pamietaja ze sa na swiecie chore dzieciaczki):

Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, Krakow, ul. Stojalowskiego 39/21.

Raiffeisen Bank Polska Odzial Krakow nr 19 1750 0012 0000 0000 2068 7436 Konieczny dopisek "MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA"

wplaty w EURO (przelew zagraniczny) PL72 1750 0012 0000 0000 2068 7452 (format IBAN) wplaty w USD (przelew zagraniczny) PL22 1750 0012 0000 0000 2068 7479 (format IBAN) wplaty w GBP (przelew zagraniczny) PL15 1750 0012 0000 0000 3002 5504 (format IBAN)

BIC(SWIFT) RCBW PLPW Odzial Krakow Zwierzyniecka Konieczny dopisek "MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA"

Dla wypelniajacych PiT: Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom LIVER, numer KRS 0000124837 cel szczegolowy: MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA Mozna tez wplacac karta platnicza lub eprzelewem poprzez portal siepomaga.pl (odnalezc Stowarzyszenie LIVER oraz w tresci wplaty wpisac koniecznie MARYNARSKIE POGOTOWIE GARGAMELA) lub klikajac na www.liver.pl banner "wesprzyj nas".

 

ALLELUJA I DO PRZODU!!!

Drogi Gargamelu

Tradycyjnie po skonczonym kontrakcie ,choc tym razem z duzym opoznieniem

:) przesylam na pogotowie 100 zl za kazdy miesiac spedzony w morzu czyli

3 stowki :)

Pozdrawiam juz z domu.

Potwierdzenie przelewu w zalaczeniu.

C/E Navigator Gemini

Gargamel: stowka za miesiac na burcie- zachecam do nasladownictwa.

Serdeczne dzieki!

 

Kursy walut w kantorze internetowym i kantorach wybrzeza.

Dolar: 3.8873 PLN   Euro: 4.2346 PLN  Frank szw.: 3.9092 PLN   Funt:

4.9825 PLN  Gielda 25.04.2017 godz. 17.00  WiG 61182.78 (+ 1.87%)

WiG30 2696.01 (+0.05%)

Kantor Baltyk-Bis Gdynia  SKUP- Dolar: 3.82 PLN   Euro: 4.16 PLN

Funt: 4.90 PLN

Kantor JUPITER As Szczecin  SKUP- Dolar: 3.76 PLN

Euro: 4.12 PLN   Funt: 4.90 PLN

 

Pogoda w kraju

Nie bedzie padac na Ziemi Lubuskiej, Kujawach i w Wielkopolsce, a w pozostalych regionach spadnie do 5-15 l/mkw.,  zas na Slasku i w Malopolsce deszcz moze padac intensywnie - do 30 l/mkw. W gorach poproszy tez snieg (do 5-15 cm).

Termometry wskaza od 8 st. C na Suwalszczyznie, Podlasiu, Mazowszu i Ziemi Lodzkiej, 12 st. C na Ziemi Lubuskiej do 15 st. C na Podkarpaciu.

 

Na dobry dnia poczatek

Nie pchaj paluchow w niebezpieczne miejsca. A juz zwlaszcza w obraczki.

(Nad. Piotr N.)

 

GRZEGORZ DO GARGAMELA:

(W nawiazaniu do wczorajszego wstepniaka) Gargamelu!

W jakim rozkroku?

Chyba bajki Ci sie pomylily.

Nie jestes Krolewna Sniezka po cudownym pocalunku Jarka, z ktorym szczesliwie i godnie dalej dlugo zyjesz.

Jestes Gargamelem, wiecznie niezadowolonym i nienawidzacym tych malych, niebieskich PISiorkow.

Wiec nozki razem i zadnych szpagatow.

Jak lekarz zalecil, po maluszku z Gargamelowa przed nocnym pacierzem.

A rano.

Rano - to zolcia sypnij po szpaltach coby marynarz mial sie czym wkurzac.

Wtedy bedzie wiadomo, ze zdrow jestes.

Bo chyba nikt nie uwierzy, ze odkryles prawde o Prezesie, ze to dobry czlowiek jest.

Jak Ty. Tyle dobrego dla Dzieciaczkow robisz. Tak jak mozesz.

On tez. Tyle, ze dla Polski. Tak jak moze.

A krawiec tak kraje...

Wiec...

ALLELUJA I DO PRZODU!!!

Grzegorz ze Spokojnego Oceanu

(Skad ponoc trudno kij w mrowisko wlozyc)

Gargamel: przemawia przeze mnie pewne chytre  wyrachowanie. Jezeli od czasu do czasu napisze cos dobrego o PiS-ie i jego prezesie, tym bardziej jestem wiarygodny w oczach Czytelnikow gdy onze PiS i prezesa napierdalam bezlitosnie i bez dostrzegalnego umiaru.

 

W czesci wynika to z uszczelnienia systemu WYJATKOWO WYSOKIE WPLYWY Z PODATKOW DO BUDZETU Kasa panstwa pierwszy kwartal zakonczyla najlepszymi wynikami od lat.

Przynajmniej w czesci wynika to z uszczelnienia systemu podatkowego.

Dochody budzetu po trzech miesiacach wyniosly 85,3 mld zl i okazaly sie o 11 proc. wyzsze niz rok wczesniej - podal we wtorek resort finansow.

Jeszcze bardziej imponujacy wzrost widac po stronie wplywow podatkowych, bo w I kw. tego roku byly o prawie 24 proc. wieksze niz rok temu. Jak na drozdzach rosna przede wszystkim dochody z VAT (o 40,6 proc. rok do roku), ale silnie odbicie nastapilo tez w podatku CIT - o 15 proc.

Skad takie przyspieszenie? Po czesci to sztuczny wzrost wynikajacy ze zmiany przepisow, ale ekonomisci sa zgodni, ze coraz lepsze efekty przynosza tez dzialania uszczelniajace system podatkowy. Z jednej strony wplywy z VAT sa podwyzszane przez zmiany terminow rozliczen deklaracji z kwartalnej na miesieczna (dla wiekszych podatnikow) czy wprowadzenie tzw. odwroconego VAT w budownictwie.

- Oznacza to, ze firmy budowlane na razie nie otrzymuja zwrotow tego podatku, zostaje on w budzecie - wyjasnia Rafal Benecki, glowny ekonomista ING Banku Slaskiego. - W kolejnych miesiacach dynamika wplywow VAT z pewnoscia ustabilizuje sie na nizszym poziomie, ale i tak powinna byc spora, bo dzialania fiskusa w zakresie sciagalnosci przynosza coraz wieksze efekty - dodaje Benecki.

- Organy administracji skarbowej w ogole klada wiekszy nacisk na egzekwowanie naleznosci podatkowych, co dla podatnikow nie jest zbyt przyjemne - wtoruje Mariusz Korzeb, ekspert Pracodawcow RP. - Ale efekty przynosza tez wdrazane przez rzad dzialania systemowe, takie jak Jednolity Plik Kontrolny, pakiet paliwowy, zmiany w ustawie o VAT czy reorganizacja skarbowki - wylicza Korzeb.

Ministerstwo Finansow wyliczylo w Wieloletnim Programie Finansowym Panstwa (ktory we wtorek przyjal rzad), ze w zeszlym roku luke w VAT udalo sie ograniczyc o 1,6 pkt proc. (z 23,5 proc. potencjalnych wplywow do budzetu w 2015 r. do 21,9 proc. w 2016 r.). W przeliczaniu na miliardy zlotych daje to ok. 2,5-4 mld zl. W tym roku efekty maja byc jeszcze bardziej imponujace - okolo 12 mld zl, a w 2018 r. - ok. 6-8 mld zl. W sumie MF skutki finansowe dzialan uszczelniajacych system podatkowy w latach 2017-2018 szacuje na ponad 20 mld zl, w 2019 r. o dalsze 6 mld zl, a w 2020 r. - o 4 mld zl. Rzad oczekuje efektow pracy nowej Krajowej Administracji Skarbowej, ale tez nowych mechanizmow takich jak split payment.

Program zwiekszania sciagalnosci podatkow obejmuje tez CIT, a ten tez idzie calkiem niezle. W I kwartale wplywy z tego tytulu byly az o 15 proc. wieksze niz rok wczesniej. - To ciekawa sytuacja, bo w ubieglym roku nie bylo na tym polu wielkich sukcesow - zaznacza Korzeb. - Ale widac wieksze efekty zaczely przynosic klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania czy zaostrzona kontrola cen transferowych.

Z kolei wydatki budzetu panstwa w I kwartale siegnely 87,5 mld zl, czyli o 1,3 proc. wiecej niz po trzech miesiacach 2016 r. To znacznie mniejszy wzrost niz w przypadku dochodow, wiec i deficyt budzetu panstwa na razie jest bardzo niski. Wyniosl on 2,3 mld zl, czyli jedynie 3,8 proc. z zaplanowanych na ten rok prawie 60 mld zl. - Patrzac na wyniki budzetu po pierwszych miesiacach, mozna sie spodziewac, ze wynik calego sektora finansow publicznych w 2017 r. bedzie nawet nieco nizszy niz 2,9 proc.

PKB prognozowane przez rzad - podkresla Benecki.

Dobre prognozy dla gospodarki

Rzad na wtorkowym posiedzeniu przyjal Wieloletni Plan Finansowy Panstwa na lata 2017-2020. Zalozono w nim, ze w 2017 r. PKB ma sie zwiekszyc o

3,6 proc., w 2018 r. o 3,8 proc. MF prognozuje tez, ze inwestycje publiczne siegna 4,5 proc. PKB w 2017 r. oraz 5 proc. w 2018 r. (wobec

3,3 proc. w 2016 r.). Deficyt i dlug sektora finansow panstwa maja w tym roku wzrosnac do 2,9 proc. i 55,3 proc. PKB, a w przyszlym spasc odpowiednio do 2,5 proc. i 54,8 proc. PKB.

Anna CIESLAK -WROBLEWSKA

 

Przy-PISy Jerzego Baczynskiego

MARSZ NA MARSZ

Co robia dzis polityczni przywodcy w kazdym miejscu swiata, jesli chca zyskac lub odzyskac poparcie? Strasza.

Bylismy bardzo ciekawi, jakie wyniki przyniesie sondaz POLITYKI na temat dzisiejszych lekow Polakow. Przyznam, ze nie spodziewalem sie az takiej dominacji leku przed uchodzcami i terrorystami nad wszystkimi innymi spolecznymi strachami. W kraju, do ktorego uchodzcy w ogole nie dotarli, gdzie prawie nie ma muzulmanow i gdzie nie bylo (odpukac) zadnego zamachu terrorystycznego, taki wynik swiadczy przede wszystkim o sile i skutecznosci propagandy antyimigranckiej, uprawianej i promowanej przez wladze. Komentujacy badanie zwracaja uwage, ze padamy ofiara strachu bez twarzy, a wiec tym grozniejszego, bo nieznanego, wyobrazonego.

Spoleczenstwa, ktore realnie, na co dzien, spotykaja sie z uchodzcami, postrzegaja ich bardziej jako problem niz zagrozenie. Ba, nawet zdarzajace sie zamachy - jak chocby tuz przed wyborami we Francji - wywoluja, owszem, powszechne oburzenie, potepienie i wspolczucie dla ofiar, ale nie panike. U nas poziom leku "przed Arabami" jest szczegolnie wysoki na wsi, dokad jako zywo nie docieraja zadni imigranci, ale dociera TVP. W sumie badanie daje jednak obraz dosc

optymistyczny: radzimy sobie jakos z codziennymi i realnymi klopotami, boimy sie zapozyczonych. Mamy kolejne potwierdzenie, ze polityka wnosi w nasze zycie dodatkowy niepokoj i napiecie, wyolbrzymia zagrozenia, zaostrza diagnozy, podkreca jezyk; spokojne i w miare ogarniete spoleczenstwo wpycha w stan strachu i drzenia.

Poniewaz mamy w tym roku bardzo dlugi weekend, wiele osob obiecuje sobie reset, ucieczke od zatruwajacej zycie polityki. Niestety, bylbym

sceptyczny: komu polityka jest mniej wiecej obojetna, nie musi sie resetowac; kto sie przejmuje - nie moze. Od wyborow weszlismy w okres polityki totalnej; rozlewa sie ona na wszelkie instytucje panstwa i obszary zycia. Trudno znalezc grupe spoleczna, ktora nie bylaby juz, albo bedzie za moment, w polu razenia wladzy. Nauczyciele, urzednicy panstwowi i samorzadowi, wojsko, sluzba zdrowia, spolki Skarbu Panstwa, media, dyplomaci, sedziowie, naukowcy, biznes prywatny. Wobec kazdego srodowiska przedstawiciele wladzy maja jakies plany, na ogol zmierzajace w jednym kierunku: narzucenia kontroli. Wszelkie zapowiadane i wprowadzane zmiany, bez wzgledu na preteksty i uzasadnienia, zwykle niczego nie doskonala, nie poprawiaja; odarte z retoryki i propagandy, sprowadzaja sie glownie do rewolucji kadrowej, usuniecia lub zneutralizowania potencjalnych przeciwnikow, wzmocnienia pozycji ludzi lojalnych wobec partii. Wiele przyjmowanych rozwiazan powstaje w trakcie, niejako na zywo, bez patrzenia w przyszlosc, bez konsultacji, bez czytelnego planu - poza tym jednym: panstwo i spoleczenstwo ma byc podporzadkowane "centrum decyzyjnemu". Cale polityczne instrumentarium sluzy temu jednemu celowi - umocnieniu wladzy.

Dla materialu ludzkiego poddanego tej, zaskakujacej skala i bezwzglednoscia, obrobce nie ma wyboru: albo uleglosc, albo opor. Choc PiS ma juz w panstwie 130 proc. wladzy - bo czesc nienaleznych uprawnien partia przygarnela, lamiac konstytucje - opor spoleczny wciaz nie zostal przelamany. Na 6 maja planowana jest wielka manifestacja opozycji, ktora ma tak naprawde otworzyc nowy sezon publicznych protestow. Wskutek wewnetrznego kryzysu KOD (zapewne bedzie trwal, dopoki w koncu nie odejdzie kontestowany lider ruchu Mateusz Kijowski) inicjatywe przejmuja tym razem partie i srodowiska zawodowe. Ostatnie demonstracje przybieraly rozne formy - od zebrania prawie miliona podpisow pod referendum szkolnym, przez planowe przerwy w pracy sadow, po spontaniczne powitanie Donalda Tuska - ale wielki marsz jest opozycji bardzo potrzebny, znow w tym samym celu: policzyc sie, dodac sobie otuchy, wyslac wladzy kolejne ostrzezenie.

To nie jest tak, ze te "spacery" nie maja znaczenia, przeciwnie - widac, ze w obozie wladzy nastepuja wyrazne podzialy, ze zaczyna sie spor o strategie i personalne strefy wplywow, coraz ostrzej atakuja sie wzajemnie czolowi politycy i prawicowe media. Sprawa Misiewicza, teraz Berczynskiego, komentowana jest jako kompromitacja Macierewicza i w ogole sprawy smolenskiej; Andrzej Duda po publicznej skardze na lekcewazenie ze strony Macierewicza odwazyl sie skrytykowac innego lidera PiS Zbigniewa Ziobre. Zamilkl Jaroslaw Kaczynski. Nawet Duda zaczal wirtualnie przegrywac z Tuskiem. Opozycja, mimo wszelkich wobec niej zastrzezen, jest dzis - nie tylko sondazowo - najmocniejsza od wyborow.

Wciaz nie wiadomo, jak wladza zareaguje na te coraz wyrazniejsza zmiane koniunktury politycznej (takze w Europie). Sygnaly sa sprzeczne. Niby PiS nadal nie ustepuje: Zbigniew Ziobro powiedzial, ze w przejmowaniu "demokratycznej kontroli" nad sadami nie cofnie sie o krok; pani premier Szydlo potwierdzila, ze zadnego referendum oswiatowego nie bedzie; prokuratura, jak nie teraz, to w jakiejs fazie prac komisji Amber Gold, moze postawic Donalda Tuska w stan oskarzenia i probowac go prawnie wyeliminowac z polskiej polityki; CBA juz od roku przeczesuje urzedy i samorzady w poszukiwaniu hakow na opozycje, a sluzby specjalne bezkarnie inwigiluja obywateli; Macierewicz buduje swoja patriotyczna gwardie do utrzymania "spokoju wewnetrznego"; za moment wroca projekty zmian samorzadowej ordynacji wyborczej, byc moze nowego rozrysowania okregow znow - z czytelnym zamiarem odebrania opozycji szans zwyciestwa. PiS wciaz idzie na zderzenie z opozycja, ale coraz bardziej chwiejnym krokiem.

Co robia dzis polityczni przywodcy w kazdym miejscu swiata, jesli chca zyskac lub odzyskac poparcie? Strasza. Lokalne zestawy strachow bywaja rozne; u nas, jak widac, wciaz najporeczniejszy jest islamista wyobrazony. Ale, z braku muzulmanow, uzyteczne jest takze dostraszanie opozycja. Po weekendzie znow pewnie zanurzymy sie w te same polityczne emocje; jednak mozna tez pocwiczyc umiejetnosc nabierania dystansu.

Czego, mimo wszystko, zycze.

Jerzy BACZYNSKI

 

Czy PiS zdola zniszczyc niezalezne sadownictwo ODBIJANIE TRZECIEJ WLADZY Wydaje sie, ze opinia publiczna jest coraz mniej przekonana, ze sedziow nalezy wziac pod partyjny but.

Stowarzyszenia sedziowskie i KRS szacuja, ze zebrania sedziow odbyly sie w zeszly czwartek w co najmniej 70 proc. polskich sadow. Jesli sie to potwierdzi, to bylaby to kleska PiS, ktory z sedziow uczynil sobie wroga numer jeden i zastrasza ich grozbami weryfikacji. Przez ostatnie tygodnie PiS zohydzal sedziow jak mogl przy pomocy swoich politykow i dziennikarzy. Wladza nazwala polgodzinne zebrania "strajkiem sedziow", ktorym ta "kasta" demonstruje swoje lekcewazenie dla "prawa Polakow do sadu". Wiceminister sprawiedliwosci Lukasz Piebiak, sedzia, w liscie apelu "do kolezanek i kolegow sedziow" porownal zebrania - na ktorych obecnosc mieliby wymuszac niektorzy prezesi sadow - do "masowek partyjnych aktywistow w czasach PRL". Z racji wieku nie pamieta tamtych czasow, bo inaczej musialyby mu sie z PRL skojarzyc raczej dzialania jego wlasnego resortu, zmierzajace do przejecia politycznej kontroli nad sadami i sedziami. Dowodem tych zamiarow sa ujawnione juz projekty zmian w ustawach o Krajowej Radzie Sadownictwa i ustroju sadow powszechnych.

Na zebraniach sedziowie wybrali delegatow do samorzadu sedziowskiego, ktory powstanie, w razie gdyby wladza wprowadzila w zycie swoj plan zmiany Krajowej Rady Sadownictwa w cialo skladajace sie w stu procentach z partyjnych nominatow. To znaczy, ze przygotowuja sie do obrony swojej niezawislosci. A wiec plany PiS, by rozbic srodowisko sedziowskie i czesc kupic za awanse lub ich obietnice, niekoniecznie musza sie powiesc. Co PiS zreszta chyba przewiduje, bo nowym projektem zmiany ustawy o ustroju sadow powszechnych gwarantuje, ze prezesi sadow beda posluszni ministrowi. Beda tez mogli manipulowac skladami sedziowskimi dzieki mozliwosci przenoszenia sedziow bez ich zgody do roznych wydzialow i przydzielania spraw "sedziom dyzurnym". W mniejszym sadzie wystarczy posluszny prezes i jeden posluszny sedzia, by zapewnic, ze wyroki we wrazliwych dla wladzy sprawach beda takie, jakich ta oczekuje.

PiS walczy o odebranie sedziom spolecznego zaufania, by ludzie nie protestowali, gdy dojdzie do weryfikacji sedziow. Tymczasem zaufanie do sadow ciagle jest rowne zaufaniu do parlamentu.

Przekonaniu ludzi, ze sedziowie to kasta patologicznych typow, mial sluzyc teatr z wkroczeniem w srode agentow CBA do siedziby Krajowej Rady Sadownictwa, by osobiscie wreczyc rzecznikowi KRS sedziemu Wlodzimierzowi Zurkowi zawiadomienie, ze CBA wszczelo wobec niego "postepowanie sprawdzajace". Gdyby przeslali zawiadomienie poczta - nie byloby szumu. Wczesniej, zamiast po prostu wezwac, usilowano sedziego Zurka naklonic nieformalnymi telefonami do osobistego przyjscia do siedziby CBA, by odebral odpowiedz na swoje pismo do tego urzedu.

Chodzilo zapewne o to, by rzadowa telewizja nagrala sedziego wychodzacego z siedziby Agencji, co sugerowaloby, ze ma problemy z prawem.

Mimo tych wysilkow rzadzacej partii wydaje sie, ze opinia publiczna jest coraz mniej przekonana, ze sedziow nalezy wziac pod partyjny but. Ludzie widza chyba, ze zlodzieje pendrivow czy pijani za kolkiem - to jednak wyjatki. I chyba rozumieja, ze maja mniejsze szanse na sprawiedliwy wyrok, jesli sedzia bedzie orzekal pod polityczne oczekiwania.

Oskarzenia o wyjatkowa opieszalosc polskich sadow - notabene falszywe, bo wedlug unijnych statystyk jestesmy blizej poczatku niz konca rankingu sprawnosci sadownictwa - tez nie brzmia przekonujaco w sytuacji, gdy zaden z projektow przedstawionych przez PiS nie zawiera rozwiazan zmierzajacych do poprawy szybkosci czy sprawiedliwosci sadzenia.

Wreszcie widzac, jak zalezna od rzadu prokuratura poczyna sobie z Donaldem Tuskiem, nietrudno sobie wyobrazic, co zrobilyby z nim zalezne od rzadu sady.

Nie mam zludzen, ze brak spolecznego aplauzu zniecheci PiS do niszczenia niezaleznosci sadownictwa. Wymaga tego idea odtworzenia peerelowskiego modelu jednowladztwa z kierownicza rola partii, do czego zmierza PiS.

Ale mam nadzieje, ze jesli sedziowie beda sie nawzajem wspierac i dostana od swiata prawniczego publiczne wyrazy solidarnosci - to, mimo wszystko, beda orzekac niezawisle.

Ewa SIEDLECKA

 

Z zycia sfer

WIELKI ZDERZACZ WYKANCZACZ

Dowodem na zamach sa silne wybuchy, ktorych doznaje za kazdym razem, gdy widze i slysze Berczynskiego...

Jeszcze jako szef sejmowej podkomisji smolenskiej dr Waclaw Berczynski ujawnil w wywiadzie, ze na sugestie Antoniego Macierewicza "wykonczyl caracale". Moze sie to wydawac troche dziwne, bo biorac pod uwage wyglad caracali i Berczynskiego, nikt sie nie spodziewal, ze w bezposredniej konfrontacji to on bedzie gora. Z tym ze mnie osobiscie ten fakt nie dziwi, gdyz uwazam, ze Berczynski to czlowiek, ktory jest w stanie wykonczyc absolutnie kazdego. Mowiac do mnie z telewizora, od dluzszego czasu wykancza np. mnie. Upartym pojawianiem sie na ekranie Berczynski mnie przesladuje oraz dokonuje zamachu na moja inteligencje. Dowodem na zamach sa silne wybuchy, ktorych doznaje za kazdym razem, gdy widze i slysze Berczynskiego, i ktore sprawiaja, ze jestem bardziej wykonczony niz caracale.

Nie wiem, czy to nie w celu wykonczenia mnie dr Waclaw Berczynski mowi niewyraznie, bez sensu i zrecznie udaje osobe malo rozgarnieta.

Sluchajac go, mam chec, zeby zniknal i zeby go nie bylo, niestety po wylaczeniu telewizora Berczynski nie znika, tylko dalej wykancza mnie w moich myslach, np. bezkompromisowym pomyslem zderzenia samochodu, na dachu ktorego umocowano brzoze, z samochodem, do ktorego przymocowano samolot Tu-154M. Obraz ten, w polaczeniu z obrazem wielkiego zderzacza - dr. Berczynskiego - neka mnie i nie daje spokoju.

Swoje nieograniczone mozliwosci dr Berczynski potwierdzil podczas konferencji prasowej, na ktorej ujawnil, ze w prezydenckim Tu-154M wybuchla bomba termobaryczna, czego oczywistym dowodem byl nakrecony przez niego film. Zastanawiano sie, czy ta prezentacja Berczynski nie wykonczy podkomisji smolenskiej, a nawet samego Antoniego Macierewicza.

Zaczeto mowic o tym, ze srodowisko szefa MON boi sie publicznych wystapien Berczynskiego, chociaz wydawalo sie, ze to srodowisko nikogo sie nie boi i ze to raczej wszyscy boja sie tego srodowiska.

Na szczescie dla tego srodowiska Berczynski, zamiast w dalszym ciagu wszystkich wykanczac, okazal litosc, niespodziewanie zrezygnowal z przewodniczenia smolenskiej podkomisji, wrocil do USA i obecnie nie ma z nim kontaktu. W uzasadnieniu swojej dymisji podal powody rodzinne, ale osobiscie podejrzewam, ze po prostu chcial odpoczac, czemu zreszta trudno sie dziwic. Po ujawnieniu wykonczenia 50 caracali Waclaw Berczynski ma prawo czuc sie wykonczony. Ale mysle, ze jak odpocznie, a sytuacja termobaryczna wokol niego ulegnie poprawie, wroci.

Slawomir MIZERSKI

 

SPORT

( Teksty w tej rubryce sa prezentem  Dzialu Sportowego "Rzeczpospolitej"

dla Czytelnikow gazetki na morzu, jako wyraz  wspierania Marynarskiego Pogotowia Gargamela)

 

-Gollob wybudzony z spiaczki

Po groznym wypadku na torze motocrossowym w Chelmnie Tomasz Gollob oddycha juz samodzielnie i rozmawial z lekarzami.

- Rozmawialem z panem Tomaszem, pytal o sprawy zwiazane z rodzina.

Odzyskal oddech i przytomnosc. To swietna informacja, spodziewalismy sie, ze nastapi to nieco pozniej - mowi Robert Wlodarski, ordynator oddzialu klinicznego anestezjologii i intensywnej terapii Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy.

Proces wybudzania Golloba ze spiaczki farmakologicznej trwal kilka godzin. Jeszcze we wtorek rano zuzlowiec odpowiadal na pytania lekarzy tylko za pomoca skiniec glowy.

Doktor Wlodarski tlumaczy, ze Gollob trafil po operacji na oddzial intensywnej terapii, poniewaz obrazenia klatki piersiowej okazaly sie powazniejsze niz tylko w obszarze kregoslupa.

- Wykonalismy badanie obrazowe - nie po to, by ocenic rokowania dotyczace uszkodzonego rdzenia kregowego, ale zeby sie upewnic, czy po zabiegu nie doszlo do powiklan. Nie ma zadnych niepokojacych objawow - zapewnia dr Wlodarski.

Golloba odwiedzili juz najblizsi. Byly mistrz swiata mial wypadek w trakcie zjazdu ze stromej skarpy. Przy niewielkiej predkosci, 5-10 km/h, stracil kontrole nad motocyklem i uderzyl klatka piersiowa o kierownice.

Jak informuje "Przeglad Sportowy", upadek mogl byc spowodowany drobna usterka gumowej manetki. Dziennikarze gazety dotarli do swiadka potwierdzajacego, ze ta czesc kierownicy lezala na ziemi niedaleko poszkodowanego zawodnika.

Golloba w walce o powrot do zdrowia wspiera mocno srodowisko zuzlowe. We wtorek na elewacji PGE Narodowego, na ktorym 13 maja rozegrane zostanie Grand Prix Polski, pojawilo sie haslo #MistrzJestJeden, nawiazujace do akcji zbierania pieniedzy na leczenie zawodnika zorganizowanej przez jego klub - MrGarden GKM Grudziadz. Wieczorem pod stadionem w Warszawie odbyl sie tez specjalny bieg.

Tomasz WACLAWEK

 

-Max i jego Maria

Powrot Marii Szarapowej zostal zorganizowany troche za dobrze i wlasnie to drazni. Przy tej okazji kolejny raz mozna zapytac, czy to jeszcze sport, czy juz tylko biznes?

Kiedy Rosjanka jest na korcie, watpliwosci nie ma: potrafi walczyc jak malo kto, wygrywala juz wiele przegranych meczow. Gdyby byla tylko marketingowa lalka, poddalaby sie i uciekla do jednego ze swych luksusowych apartamentow. Jej zachowanie na korcie bywa aroganckie, czasem daje odczuc rywalkom, ze sa z innego, tylko sportowego swiata, ale tenisowej klasy jej to nie odbiera. Gdyby jeszcze organizatorzy Wimbledonu, gdy wygrywala jako nastolatka, zakazali jej tych jekow, mozna by prawie ja polubic. Ale przepadlo, teraz jeczy co druga.

Nowa ere w kobiecym tenisie zaczela rodaczka Szarapowej Anna Kurnikowa, ktora nie awansowala do zadnego wielkoszlemowego finalu, malo tego, nie wygrala zadnego turnieju, a byla znakomicie oplacana gwiazda.

Szarapowa to ta sama kategoria estetyczna, ale sportowo - zupelnie inna.

Wygrala piec turniejow wielkoszlemowych, byla liderka swiatowego rankingu. Jej 300 milionow dolarow na koncie (podobno tyle wlasnie

zarobila) ma o wiele wieksze sportowe uzasadnienie niz fortuna Kurnikowej.

Kiedy Szarapowa wpadla na dopingu, nie bylo watpliwosci, ze ci, ktorzy w nia te pieniadze zainwestowali, dwa razy pomysla, zanim opuszcza swoja gwiazde.

Tak naprawde Masze dostrzegl, uksztaltowal i uczynil najbogatsza sportsmenka na swiecie jeden czlowiek: jej agent Max Eisenbud. To on zorkiestrowal tez jej powrot po dyskwalifikacji i przekonal prawie wszystkich sponsorow, by nie porzucali diwy, i zdecydowana wiekszosc zostala.

Nie zaniedbuja niczego, bo wciaz maja ogromny apetyt: Szarapowa spotkala sie osobiscie z szefem Francuskiej Federacji Tenisowej i prosila, by dal jej zaproszenie na Roland Garros. Na razie Francuzi sa twardzi, ich wplywowe media (m.in gazeta "L'Equipe") zachecaja, by Rosjance nie okazywac wzgledow, decyzja ma zapasc 15 maja.

Przy okazji poznalismy takze opinie ludzi, ktorzy chcieli sklonic piekna Marie do udzialu w turniejach przed dyskwalifikacja. Dyrektor ze Strasburga powiedzial, ze Eisenbud dlugo nie odpowiadal na jego pytania, a gdy w koncu sie odezwal, w esemesie byla suma z szescioma zerami za sam przyjazd i dluga lista innych zadan. Zadnego dzien dobry ani do widzenia.

Szarapowa sprzedaje bilety, napedza telewizyjna ogladalnosc, od lat patrzy na swiat wyniosle (niektore rywalki twierdza, ze nawet butnie), z wysokosci swych 188 centymetrow.

Stalem kiedys tuz obok niej, gdy rozmawiala z rosyjskimi dziennikarzami w Paryzu, i zapamietalem dziewczyne o oczach wcale nie wesolych i paznokciach obgryzionych do krwi. Pomyslalem wtedy, ze to nie moze byc ten blond cud z okladek, zimny jak Greta Garbo, i wciaz o tym pamietam.

Ale dzis nie chcialbym byc w skorze tych, ktore stana na drodze Marii i Maxa, bo dla nich ten powrot to kwestia honoru i kasy, a w tych sprawach oboje nie znaja sie na zartach.

Miroslaw ZUKOWSKI

(Dzien dobry -tu Polska" oprac. na podstawie "Gazety Wyborczej", "Przegladu Sportowego", "Rzeczpospolitej", "Polityki", TVN24 i OnetPl)

 

Wpisz treść wiadomości.
Wpisz swój adres email.Przepisz kod z obrazka.